Tragiczne chwile na obwodnicy Lublina. W nocy na ekspresowej S12, pomiędzy węzłami Lublin Czechów a Lublin Rudnik, doszło do poważnego wypadku z udziałem dwóch tirów. Niestety, jeden z kierowców wypadku. Kierowca tira marki Scania najechał na tył naczepy stojącej na pasie awaryjnym ciężarówki. Zaraz po zderzeniu kabina Scanii stanęła w płomieniach. Jej kierowca zginął na miejscu. Dwie kolejne osoby trafiły do szpitala.
±Wszystko wydarzyło się w piątek, 2 października, przed godziną 22.00 na drodze ekspresowej S12/17 w okolicach miejscowości Jakubowice Konińskie. Po zderzeniu jeden z pojazdów stanął w płomieniach.
+— Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu funkcjonariuszy pod nadzorem prokuratora wynika, że kierujący tirem marki Scania najechał na tył naczepy unieruchomionego na pasie awaryjnym samochodu ciężarowego marki Volvo. Zaraz po zderzeniu kabina Scanii stanęła w płomieniach, a jej kierujący poniósł śmierć na miejscu. Ustalamy jego tożsamość — przekazał komisarz Kamil Karbowniczek z Policji Lubelskiej.
+Do szpitala zostało przewiezionych dwóch mężczyzn.
+— 58-latek z gminy Zakrzówek, który dokonywał naprawy hamulców, został przygnieciony przez naczepę do barierek energochłonnych. Z obrażeniami ciała nadal przebywa w szpitalu. Z kolei 28-latek z Kraśnika, który znajdował się w kabinie Volvo, doznał ogólnych potłuczeń i opuścił szpital — informuje rzecznik policji.