← Najlepsza książka roku wybrana. To było do przewidzenia - Dziennik.pl
Dziennik.pl · ciche edycje po publikacji · kultura.dziennik.pl ↗

Najlepsza książka roku wybrana. To było do przewidzenia - Dziennik.pl

1 zmiana po publikacji w ciągu 5 min: 1 akapit zmieniony, 5 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 04.10 o 22:00). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

04.10 22:00 04.10 22:05
treść i dopisania 22:05
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 04.10
    1 akapit zmieniony · 5 akapitów dopisanych
    Treść

    ±W tym roku Nagroda Literacka "Nike" przyznawana przez jury trafiła również w ręce Szczepana Twardocha za powieść "Null". Autor otrzymał statuetkę i nagrodę pieniężną w wysokości 100 tys. zł.

    +Szczepan Twardoch odbierając statuetkę Nike 2026 powiedział, że jest to dla niego bardzo ważny moment, bo jak stwierdził "ta powieść jest dla niego bardzo ważnym momentem". To jedna z najważniejszych powieści, nie wiem, czy najlepsza, bo nie jestem od oceniania własnej prozy. Ona wzięła się z tego, że wojna zawsze była moim tematem, że ta wojna wybuchła tak blisko - mówił Twardoch.

    +Dodał, że gdy wojna w Ukrainie wybuchła "zaczęła ku sobie ciągnąć magnetycznym przyciąganiem, któremu się nie umiał oprzeć". Nie jest to powieść napisana w jakiekolwiek sprawie, nie ma tezy, jest napisana po to żeby mówić prawdę - wyjaśnił Twardoch.

    +Książka "Null", którą napisał Szczepan Twardoch i która otrzymała tegoroczną nagrodę Nike to powieść o wojnie w Ukrainie. Nadziei nie ma. Jest błoto, drony i betonowy strop piwnicy, jeśli masz dość szczęścia, i bunkier, który nazywasz blindażem, a zwykle jest marną jamą w ziemi. O co więc walczysz? Czy wierzysz jeszcze w sens tej walki?

    +Na pierwszej linii frontu – na "nullu" – w odciętym rzeką kawałku świata, którego nie można oddać, choć się go nie ocali, Koń i jego towarzysze wypatrują światła, wiedząc, że to, które nadejdzie, będzie raczej rozpalającą niebo eksplozją. Na nullu braterstwo i odwaga nabierają nowego znaczenia, racjonalność ustępuje intuicji, przesądom i wierze. Są ochotnicy i są mobiki, którzy nie chcą walczyć, jest miłość krótka jak życie na froncie i bywa też internet ze starlinka.

    +Koń to rozumie, chociaż żołnierzem jest od niedawna. Wszystko, w co dotąd wierzył i co kochał, umarło, zostawił więc za sobą zgliszcza dawnego życia w Polsce i wyjechał walczyć i szukać odkupienia – a może śmierci? Obumarły w środku poznaje Zuję, pierwszą, która nosi to imię. Zuja wyzwala w nim to, co uważał za dawno martwe. Przeszłość, o której Koń nie mówi i nie chce myśleć, ciągle powraca. Jest też pies, którego nie uzdrowił mag z Tadżykistanu.