Dramat trzylatka z Drezna. w Dreźnie.
±Jak powiedział portalowi TAG24, rzecznik prasowy drezdeńskiej straży Michael Klahre, w jednym ze sklepów na dworcu głównym, trzylatek nałożył na głowę dziecięcą deskę sedesową. To To, co wydawało się przez chwilę nawet zabawne, okazało się straszne, gdy nijak nie szło jej zdjąć.
±Około godziny 12:40 przed dworcem pojawiły się zastępy straży pożarnej i karetka pogotowia. Strażacy, fachowym okiem, przyjrzeli się sprawie i delikatnie przecięli deskę. Cała operacja zajęła im 20 minut. Jedyne co ucierpiało ucierpiało, to zapewne duma chłopca.
±To nie pierwszy taki przypadek w Niemczech. W 2017 roku straż z Monachium ratowała z podobnej opresji dwulatkę. Cztery lata później ratownicy uwolnili z deski sedesowej dwuletnie dziecko z Drezna. W tym samym roku strażacy ratowali siedmioletnią dziewczynę. dziewczynkę. Ta jednak wsadziła głowę „tylko” w oparcie krzesła.