+Kościelny spór wymknął się spod kontroli. "To jeszcze spotęgowało agresję" [NAGRANIE]
+Obrzydliwy czyn 53-latki. Przyłapał ją ksiądz
4 zmiany po publikacji w ciągu 55 min: 3 akapity zmienione, 1 usunięty, 12 dopisanych.
Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (5 zapisów, pierwszy 05.10 o 08:35). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
+Kościelny spór wymknął się spod kontroli. "To jeszcze spotęgowało agresję" [NAGRANIE]
+Obrzydliwy czyn 53-latki. Przyłapał ją ksiądz
−"Decyzja ta nie wynika z czyjejkolwiek niechęci, lecz z odpowiedzialności za Kościół" – podała diecezja w oświadczeniu.
+Wiemy, że wiele osób, zwłaszcza jego parafian przeżywa to boleśnie. Prosimy jednak o przyjęcie tego rozstrzygnięcia w duchu wiary i w jedności z Kościołem. Decyzja ta nie wynika z czyjejkolwiek niechęci, lecz z odpowiedzialności za Kościół
+– podała diecezja w oświadczeniu.
+W nocy z 4 na 5 października diecezja odniosła się do incydentu na terenie parafii. Jak podkreślono, to z inicjatywy biskupa odbyć się miało spotkanie z radą parafialną grojeckiego kościoła. Jak podała diecezja, zebranie rozpoczęło się o godz. 19 w niedzielę, 4 października, w sali przykościelnej i trwało 2,5 godz. "Przebiegło w spokojnej atmosferze" – podkreślono.
+Po spotkaniu biskup przeszedł do kościoła, gdzie trwała adoracja Najświętszego Sakramentu. Podszedł do mikrofonu przy ołtarzu, by podziękować za modlitwę.
+Nie zdążył powiedzieć nic więcej, ponieważ do kościoła wtargnął agresywny tłum osób wykrzykujących przekleństwa. W celu uniknięcia zbezczeszczania świątyni i ratowania swojego bezpieczeństwa ksiądz biskup z kilkoma kapłanami poszedł do zakrystii kościoła i chciał wyjść na zewnątrz. Tam spotkał kolejny tłum agresywnych osób. Zaczęli krzyczeć, przeklinać, ciągnąć za ręce – szarpali ks. biskupem, ks. Markiem Studenskim i ks. Stanisławem Morawą. Wepchnęli grupę kapłanów z księdzem biskupem z powrotem do kościoła. Tam odgrodzono drogę grupie kapłanów. Wiele osób wykrzykiwało pytania, naprzemiennie z przekleństwami i agresywnymi zdaniami. Trwało to kilkanaście minut aż do przybycia policji, która zaprowadziła grupę kapłanów do pomieszczenia przykościelnego
+– poinformowała diecezja bielsko-żywiecka.
+W obecności negocjatorów z małopolskiej policji biskup wyszedł do zgromadzonych przed kościołem i wyjaśnił, że decyzja dotycząca proboszcza jest ostateczna. O przyczynach odwołania, jak podkreślił, może mówić sam duchowny.
+Jak wskazano, biskup i dwóch księży "zostali uwolnieni w okolicy godz. 1 w nocy dzięki sprawnej akcji policji". "Wyrażamy wdzięczność policjantom na służbie za pomoc i wsparcie oraz negocjatorom z Krakowa za pomoc w rozwiązaniu sytuacji, która zagrażała zdrowiu i życiu kapłanów" – podkreślono.
±Parafianie otoczyli kościół. Skandowali: oddajcie proboszcza. Z tłumu padały okrzyki: "Ty tchórzu". Wierni zagrodzili wyjście z kościoła i plebanii. Doszło do przepychanek. Na miejsce wezwano policję. Byli również policyjni negocjatorzy. Służby próbowały uspokoić nastroje.
±Parafianie odpowiedzi na swoje pytania nie dostali – utyskiwali w rozmowie z lokalnymi mediami. Koło godz. 1 w nocy, 5 października, biskupa i towarzyszących mu księży eskortowała policja. Wyprowadzono ich bocznym wyjściem ze świątyni przy asyście funkcjonariuszy. "Ucieka, tak się prezentuje Kościół, Ty tchórzu" – wołali zgromadzeni.
+Zdaniem miejscowych powodem odwołania księdza miało być to, że proboszcz nie pobierał opłat za sakramenty.
+(Źródło: Fakt.pl, Oświęcim 112)
±Parafianie skandowali: otoczyli kościół. Skandowali: oddajcie proboszcza. Z tłumu padały okrzyki: "Ty tchórzu". Wierni zagrodzili wyjście z kościoła i plebanii. Doszło do przepychanek. Na miejsce wezwano policję. Służby próbowały uspokoić nastroje.