±Pytanie nawiązywało do reakcji Donalda Tuska. Po podpisaniu przez prezydenta ustawy o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych premier opublikował nagranie sprzed Belwederu, na którym zapytał: "I po co było tak rumakować?". rumakować?" Wcześniej szef rządu podkreślał, że na decyzji prezydenta skorzystali przede wszystkim Polacy.
±– Nie Dlatego nie chciałbym stwarzać wrażenia, że ta sytuacja nagle sprawi, że pan prezydent zrozumie potrzebę współpracy z rządem – podkreślił Motyka. Dodał, że głowa państwa jest do takiej współpracy zobowiązana politycznie i konstytucyjnie. Ocenił jednak, że podpisanie ustawy paliwowej może być jednorazowym przypadkiem, a nie zapowiedzią zakończenia konfliktów. podkreślił.
−Motyka pytany o satysfakcję w tej sprawie stwierdził, że "można to rozłożyć na dwa czynniki". – Dobrze, że w tej sprawie tak się wydarzyło – powiedział. Jego zdaniem Nawrocki ostatecznie "poczuł presję" i zdecydował się złożyć podpis pod ustawą.
−Minister zaznaczył jednak, że nadal pozostają inne obszary sporu między Pałacem Prezydenckim a rządem. Wymienił m.in. program SAFE, modernizację sił zbrojnych, poprawę transportu publicznego na terenach wiejskich oraz regulację rynku kryptowalut.
+Motyka pytany o satysfakcję w tej sprawie stwierdził, że "można to rozłożyć na dwa czynniki". – Dobrze, że w tej sprawie tak się wydarzyło. Ale z drugiej strony, jeżeli spojrzymy na równie istotne kwestie związane z naszym bezpieczeństwem, jak program SAFE czy kwestie związane z transportem publicznym i jego poprawą na obszarach wiejskich, to tu też chciałbym, by pan prezydent zmienił zdanie – stwierdził.
+– Więc w tej kwestii dobrze. Prezydent poczuł presję, ale szkoda, że w sprawach tak istotnych jak kwestia bezpieczeństwa, szybszej modernizacji sił zbrojnych, gdzie za tymi środkami (z programu SAFE - red.) optowali sami generałowie, związkowcy, cała branża, pan prezydent zachował się inaczej – dodał.
+Dodał, że głowa państwa jest do takiej współpracy zobowiązana politycznie i konstytucyjnie.