±Przedstawiciele Przypomnijmy, że przedstawiciele Gibały przekonywali, że przeanalizowali około 10 tys. głosowań z kolejnych lat jego pracy w radzie miasta. Według przedstawionych przez nich wyliczeń odsetek głosów wstrzymujących się nie przekraczał 20 proc. w żadnym z analizowanych lat.
±Przypomnijmy, że w drugiej turze przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa Krakowa, otwiera się w nowym oknie zmierzą się wspomnienie wcześniej - Łukasz Gibała Gibała, otwiera się w nowym oknie i Monika Piątkowska. Piątkowska, otwiera się w nowym oknie. W pierwszej turze Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, a Piątkowska 29,91 proc. Druga tura odbędzie się 11 października.
−Sąd rozpatrywał sprawę w poniedziałek. Gibała domagał się sprostowania wypowiedzi Piątkowskiej, która podczas telewizyjnej debaty w "Śniadaniu Rymanowskiego" stwierdziła, że po przeanalizowaniu jego głosowań jako radnego "w większości" wstrzymywał się od głosu.
−Komitet Gibały domagał się sprostowania wypowiedzi w mediach społecznościowych, telewizji i prasie, a także wpłaty 10 tys. zł na fundację wspierającą Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Prokocimiu.
+Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, że zestawienie głosowań Łukasza Gibały w radzie miasta nie daje podstaw do stwierdzenia, że w większości przypadków wstrzymywał się on od głosu.
+W ocenie sądu wypowiedź Moniki Piątkowskiej jest nieprawdziwa. Kandydatka na prezydenta Krakowa musi sprostować swoje słowa na Facebooku i Instagramie, a także usunąć posty zawierające materiał z fragmentem programu, w którym padły zakwestionowane zdania. Sąd zakazł również rozpowszechniania nieprawdziwych informacji dotyczących głosowań Gibały.
+Nie wszystkie żądania komitetu Gibały zostały jednak uwzględnione. Sąd oddalił wniosek m.in. o sprostowanie w Polsat News (to w debacie w Śniadaniu Rymanowskiego, Piątkowska zarzuciła Gibale wstrzymywanie się od głosu - red.) , przeprosiny oraz wpłatę 10 tys. złotych na rzecz fundacji wspierającej Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Prokocimiu.