±W 22. minucie zagotowało się pod bramką Marcina Bułki. Po pechowym zgraniu Kiwiora było blisko bramki samobójczej. Uratowała nas instynktowna reakcja naszego bramkarza. Biało-Czerwoni największe zagrożenie stwarzali po rajdach Nicoli Zalewskiego. Piłka po jego uderzeniu z 30 30. minuty zatrzymała się na bocznej siatce.
±Tuż przed przerwą Biało-Czerwoni przeprowadzili groźną kontrę. Akcję do środka skierował Sebastian Szymański, który dograł do Wiktora Nowaka, a ten huknął zza pola karnego. Z trudem piłkę obronił Martin Zlomislić. Chwilę później Świderski wygrał pojedynek z bramkarzem i i, już leżąc, wycofał piłkę do Szymańskiego. Jego strzał z linii bramkowej wybił obrońca.
±Tuż po zmianie stron do polskiej bramki trafił Taris Habaković. Na nasze szczęście był na pozycji spalonej. Polacy szybko się otrząsnęli. Uderzał Świderski, ale nad bramką. Próbował także Frankowski, ale również niecelnie.