50-letni mieszkaniec Nowego Sącza przechodził przez oznakowane przejście 50-latek zginął na przejściu dla pieszych, prowadząc psa. Nagle doszło do potężnego uderzenia. Mężczyzny pieszych. Świadek, który był w pobliżu z dziećmi, natychmiast rozpoczął akcję ratunkową. Nie przestał pomagać, dopóki poszkodowanego nie udało się uratować. Teraz śledczy badają także wątek... przejęły służby.
−Jednym ze świadków był mężczyzna spacerujący w pobliżu z dziećmi. Po wypadku natychmiast podbiegł do poszkodowanego i rozpoczął udzielanie pierwszej pomocy. Do działań dołączyła także lekarka, która przejeżdżała tamtędy z synem. Ratownicy przejęli czynności po przyjeździe służb.
+Świadek nie spodziewał się, że zwykły spacer zakończy się tak dramatycznie. Był w pobliżu przejścia razem z dziećmi, gdy doszło do potrącenia.
+Po wypadku nie zastanawiał się długo. Podbiegł do leżącego na jezdni mężczyzny i rozpoczął udzielanie mu pierwszej pomocy. Robił to aż do momentu, gdy poszkodowanego przejęli ratownicy.
+Świadek spokojnie opowiadał o tym, co wydarzyło się na miejscu. Podkreślał, że w takiej sytuacji najważniejsze jest zrobić tyle, ile potrafimy, zanim przyjadą służby ratunkowe.