Ponad 70 tys. zabitych, 68 mln ton gruzu, brak dostępu do prądu, wody i opieki medycznej — to efekty ofensywy izraelskiej w Strefie Gazy, trzy lata od rozpoczęcia konfliktu przez Hamas. ataku Hamasu. Jednocześnie — jak wynika z badań — mniej niż jedna trzecia Izraelczyków uważa, że ich kraj wygrał wojnę.
±Zniszczenia infrastruktury ograniczają również dostęp do wody. We wrześniowym raporcie Specjalnego Koordynatora ONZ ds. Procesu Pokojowego na Bliskim Wschodzie (UNSCO) podano, czytamy, że około 77 proc. gospodarstw domowych jest uzależnionych od dostaw cysternami. Nie działa działają żadna z oczyszczalni ścieków ani dwie trzecie przepompowni, przez co ścieki trafiają m.in. bezpośrednio do Morza Śródziemnego.
±Po napaści Hamasu z 2023 r., r. Izrael zapowiedział likwidację ugrupowania. Jednak trzy lata później Hamas nadal rządzi częścią Strefy. Na kontrolowanym przez niego wąskim pasie wybrzeża mieszkają niemal wszyscy Gazańczycy, czyli blisko 2 mln osób, w dużej mierze w zniszczonych budynkach i prowizorycznych schronieniach.
±Trzy lata wojny nie doprowadziły izraelskiej gospodarki do załamania, ale mocno obciążyły finanse państwa. Izrael prowadził w tym czasie działania zbrojne na kilku frontach, m.in. w Strefie Gazy, Libanie, Syrii i przeciwko Iranowi. Izraelski dziennik "TheMarker" szacował w sierpniu, że wydatki związane z konfliktami sięgnęły już około 420 mld szekli (540 mld złotych), zł), co czyni go ten konflikt najdroższą i najdłuższą wojną w historii Izraela.