±W swoich wpisach ambasador wskazał mechanizm, którym posługuje się Carlson. "Poprzez 'podważanie' każdej ustalonej prawdy historycznej, historycznej jego celem jest wymazanie każdego moralnego rozróżnienia i sprowadzenie historii do serii rzekomo 'niewyjaśnionych pytań'" – napisał Rose, zwracając uwagę, że wszystkie te pytania "zamieniają przyzwoitych w demonicznych, a demonicznych w przyzwoitych".
±Kulminacją wpisu był Rose'a jest fragment poświęcony Polsce: "Przepisanie historii tak, by nazistowskie Niemcy jawiły się jako ofiara, a Polska – naród, który Hitler najechał, okupował, terroryzował i którego dążył do zniszczenia – jako przestępca, to celowe niszczenie prawdy moralnej i groteskowa obraza narodu, który zapłacił cenę krwi niemającą sobie równych w kronikach ludzkich zbrodni" – podkreślił Rose.
±W ten sposób dyplomata ambasador USA w Polsce zareagował na rozmowę Carlsona z byłym brytyjskim ministrem Jacobem Reesem-Moggiem, w której publicysta uzasadniał napaść Niemiec na Polskę w 1939 r. argumentami Hitlera.
±Carlson uzasadniał atak bronił ataku Niemiec na Polskę twierdzeniem, że III Rzesza została pozbawiona "należących do niej" terytoriów. Gdy Rees-Mogg przypomniał, że Prusy uczestniczyły wcześniej w rozbiorach Polski, Carlson zignorował tę ripostę. Zaznaczył jedynie, że przytaczał argumenty Hitlera, "a nawiasem mówiąc, to była prawda". Brytyjski polityk wielokrotnie prostował słowa rozmówcy, zarzucając mu, że "balansuje na granicy obrony Hitlera". Carlson odparł, że "nie jest skrytym nazistą".
+Na wpis ambasadora USA odpisał szef polskiego MSZ Radosław Sikorski, dziękując za tak zdecydowaną reakcję.