← Zatrzymania menedżerów Orlenu
Onet · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.onet.pl ↗

Pięciu menedżerów Orlenu zatrzymanych. Żurek uderza w Obajtka

1 zmiana po publikacji w ciągu 55 min: 4 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 06.10 o 11:45). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

06.10 11:45 06.10 12:40
treść i dopisania 12:40
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 12:00–12:40 · dopisanie · 4 akapity, 204 słowa rozwiń
    1. Treść

      +Oświadczenie w związku z zatrzymaniami opublikował także Orlen. Spółka "przypomina", co działo się w 2023 r. "To wówczas bez żadnej ustawy, podstawy prawnej, ze złamaniem procedur spółki notowanej na giełdzie, postanowiono wpłynąć na wyniki wyborów parlamentarnych, sztucznie zaniżając ceny paliw" — czytamy.

      +Orlen podkreślił, że straciło na tym bezpieczeństwo Polski, rynek i sami kierowcy, którzy nie mogli zatankować. "Co by się wydarzyło, gdyby to szaleństwo trwało dłużej? W Polsce wyschłyby źródła paliw. Na tym procederze, na tej przedwyborczej akcji, straty Orlenu wyniosły 3,5 mld zł. A byłby jeszcze większe, gdyby ta sytuacja trwała dłużej" — wskazano. Spółka dodaje, że na procederze zyskali za to nasi zachodni sąsiedzi, którzy "zatankowali wtedy w Polsce ponad 80 mln litrów paliwa".

      +"Dzisiaj mamy do czynienia z największym kryzysem paliwowym w historii. Światowym. Wówczas »kryzysem«, z którym zarządzający Orlenem postanowili się zmierzyć, były wybory" — czytamy w komunikacie.

      +Orlen tłumaczy także mechanizm, który zadziałał, kiedy w 2023 r. obniżono ceny paliw. "Od początku lipca do końca września 2023 r. globalne notowania diesla wzrosły o ok. 40 proc. W tym samym czasie Polska była jedynym krajem w UE, gdzie ceny paliw spadły. Najwyraźniej żaden inny kraj w UE nie wpadł na to, żeby tak spektakularnie zignorować prawa ekonomii" — zaznaczono.