← Czynności procesowe z Dawidem Kacprzykiem
Interia · ciche edycje po publikacji · wydarzenia.interia.pl ↗

Echa afery w Szpitalu Południowym. Dawid K. w prokuraturze, przeprowadzono czynności

1 zmiana po publikacji w ciągu 10 min: lead raz, 4 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 06.10 o 17:30). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

06.10 17:00 06.10 19:10
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 06.10
    lead · 4 akapity zmienione
    Lead

    Dawid K. K., były radny KO i koordynator SOR Szpitala Południowego, stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, gdzie przeprowadzono z nim czynności - potwierdził polsatnews.pl rzecznik prasowy Prokuratury prokuraturze.

    Treść

    ±Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez Kacprzyka medyka oddziale politycy KO mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

    ±We wtorek pojawiły się nowe doniesienia mediów na temat 28-latka. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba przekazał w rozmowie z portalem polsatnews.pl, że tego samego dnia z Kacprzykiem Dawidem K. przeprowadzono czynności w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Jak dodał, czynności te trwały "wiele godzin".

    ±Natomiast Radio Zet powiadomiło, że lekarz miał usłyszeć zarzuty od prokuratury. Wcześniej informacje o czynnościach z Kacprzykiem Dawidem K. w prokuraturze przekazała też Wirtualna Polska.

    ±Prokurator Piotr Antoni Skiba przekazał również w rozmowie z polsatnews.pl, iż więcej informacji w tej sprawie zostanie przekazanych na środowej konferencji prasowej. Dodał też, że K. nie wyraził zgody na podawanie jego pełnego imienia i nazwiska.