±O tę sprawę, a także sprawę zapytaliśmy polityków w Sejmie. Chodziło zarówno o to, czy Donald Trump rzeczywiście sugerował zmianę rządu w Polsce, jak i o reakcję szefa MON na te doniesienia.
±- – Słuchałem wypowiedzi Donalda Tuska, wspomniał o takim kontekście. Jestem przekonany, że wicepremier, szef MON wysłuchał MON, wysłuchał, co miał pan prezydent Trump do powiedzenia, a realizuje na miejscu polską agendę, agendę dobrego rządu i w tym dobrym rządzie zostanie - – przekonywał Witold Zembaczyński. Zembaczyński z KO.
±- To jakie zamiary miał Adam Bielan i ludzie PiS-u to jest inna historia. Pamiętam te podchody pod Kosiniaka-Kamysza trzy lata temu, jak oni tu biegali w Sejmie i mówili, że dwutygodniowy rząd przekształci się w prawdziwy rząd, bo PSL przejdzie na ich stronę. Te zabiegi o rękę Kosiniaka-Kamysza to trwają bardzo długo, ale na razie to nawet zaręczyn nie ma - tłumaczył Tomasz Trela z Lewicy. Lewicy, przypomając, jak po wyborach w 2023 roku politycy PiS usiłowali przeciągnąć ludowców na swoją stronę.
±Jeszcze dalej poszedł Michał Nieznański z Konfederacji. Jego zdaniem publicznie przedstawiana wersja wydarzeń może nie odpowiadać rzeczywistemu tematowi rozmowy. - Ta informacja nie jest prawdziwa. Myślę, że ta rozmowa była zupełnie na inny temat, o którym nie chce poinformować ani opinii publicznej, ani ministra Sikorskiego - zauważył Michał Nieznański.
±- Michał Wójcik z PiS wykorzystał sprawę do szerszej oceny relacji polskich władz z USA: – Żyjemy w czasach bardzo trudnych, niebezpiecznych i cóż by to było, gdyby prezydentem był Trzaskowski, a taki jest minister spraw zagranicznych, jaki jest jest, i premier jest, jaki jest. To wtedy bylibyśmy w złej sytuacji - mówił Michał Wójcik z PiS. sytuacji.
−Sprawa dotyczy rozmowy, do której doszło w marcu podczas wizyty Władysława Kosiniaka-Kamysza w Waszyngtonie. Minister obrony przyznał, że miał wtedy okazję porozmawiać z Donaldem Trumpem. W ostatnich dniach zaczęły pojawiać się informacje o jego możliwym politycznym kontekście.
−Tymczasem Tomasz Trela przypomniał, że po wyborach w 2023 roku politycy PiS liczyli na możliwość przeciągnięcia ludowców na swoją stronę i stworzenia alternatywnego układu większościowego.
−- Ta informacja nie jest prawdziwa. Myślę, że ta rozmowa była zupełnie na inny temat, o którym nie chce poinformować ani opinii publicznej, ani ministra Sikorskiego - zauważył Michał Nieznański.
−Michał Wójcik z PiS wykorzystał sprawę do szerszej oceny relacji polskich władz z USA, wbijając szpilkę w obecny układ sił.
−Pierwsza publicznie ujawniła tę wersję Dominika Wielowieyska, która w TOK FM podała, że według jej informacji Donald Trump miał sugerować Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi utworzenie koalicji z prawicą i deklarować wsparcie USA.
−Sam Kosiniak-Kamysz podkreślał, że było to nieformalne spotkanie, o którym niezwłocznie poinformował premiera Donalda Tuska, jednak nie sporządzono notatki dla MSZ.
+Sprawa dotyczy rozmowy Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem w marcu w Waszyngtonie. Szczegóły tego spotkania zaczęły wychodzić na jaw w ostatnich dniach. Dominika Wielowieyska jako pierwsza w TOK FM podała, że według jej informacji Trump miał sugerować Kosiniakowi-Kamyszowi utworzenie koalicji z prawicą i deklarować wsparcie USA. Sam szef MON podkreślał, że było to nieformalne spotkanie, o którym niezwłocznie poinformował premiera Donalda Tuska, jednak nie sporządzono z niego notatki dla MSZ.