±- Po pierwsze sytuacja Sytuacja jest bardzo poważna, natomiast nie ma powodów do paniki. My powinniśmy wszyscy się przyzwyczaić, że Władimir Putin i imperialna Rosja chce za wszelką cenę, podkreślam to, za wszelką cenę wygrać wojnę w Ukrainie. Częścią tego ich planu na ten rok, prawdopodobnie na rok przyszły, jest ucięcie, albo przynajmniej znaczące ograniczenie pomocy Zachodu dla Ukrainy, który się odbywa w dużej mierze poprzez Polskę. I stąd ataki - wyjaśnił wiceminister.
±Polityk odniósł się też do słów Donalda Trumpa, który mówił ostatnio m.in. m.in., że "być może podjął już decyzję" w sprawie obecności dodatkowych amerykańskich wojsk w Polsce. Zdaniem polskiego wiceministra, wiceszefa polskiej dyplomacji, choć deklaracje prezydenta Trumpa nie zawsze są "krystalicznie jasne", to "by się już wydarzyło", gdyby chodziło tylko o decyzję polityczną "to by się już wydarzyło". polityczną.
±- Natomiast musi być w Pentagonie, czyli w Departamencie Wojny, w Waszyngtonie Waszyngtonie, analiza czysto wojskowa i strategiczna, z której niestety prawdopodobnie, co słyszymy od miesięcy, wyjdzie całościowa redukcja wojsk amerykańskich w Europie - przypomniał.
+Dziennikarz Polsat News nawiązał też w rozmowie do głośnej pomyłki Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, które wysłało alert do mieszkańców województwa lubuskiego, zamiast do osób z województwa lubelskiego.
+- Pan jako członek rządu nie złapał się za głowę, jak zobaczył tą pomyłkę, lubelskie a lubuskie? - pytał Marek Tejchman.
+- Pomyłka, jak słyszymy, ludzka, a nie systemu. Oby takich jak najmniej, bo to rzeczywiście głęboko niestosowne - potwierdził Bosacki.
+Wiceminister przypomniał też niedawne wypowiedzi sekretarza generalnego NATO i szefów wywiadów państw bałtyckich, Wielkiej Brytanii i Niemiec.
+- Putin szykuje przeciw państwom NATO duże prowokacje. W tym kontekście to, co niestety urzędnicy prezydenta i niektórzy politycy PiS-u, chociaż mniej, co odnotowuję na plus, mówią, że "nie przesadzajcie z tymi ostrzeżeniami", jest niepoważne - powiedział.
+- Sytuacja całej Europy z powodu determinacji Putina jest niepewna. Musimy być przygotowani, nie możemy być zastraszani - zauważył. Bosacki dodał, że informacji o zagrożeniach na terytorium NATO i UE "jest więcej niż było chociażby dwa lub trzy lata temu".