← Mecz Anglia - Czechy w Lidze Narodów
Interia · ciche edycje po publikacji · sport.interia.pl ↗

Fantastyczny rekord wyrównany. Kane znowu nie do zatrzymania. Anglia deklasuje

2 zmiany po publikacji w ciągu 30 min: lead raz, 5 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 06.10 o 23:00). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

06.10 23:00 06.10 23:30
treść i dopisania 23:30
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Kapitan reprezentacji Anglii krótko przed przerwą końcem pierwszej połowy sam skierował piłkę do bramki. Po znakomitym dograniu Morgana Rogersa znalazł się oko w oko z golkiperem rywala i strzałem bez przyjęcia tylko dopełnił formalności. Do przerwy 2:0.

    ±W drugim dzisiejszym meczu tej grupy Chorwacja przegrała z Hiszpanią 1:2, otwiera się w nowym oknie. Ekipa z Bałkanów ma tylko trzy punkty przewagi nad Czechami. Liderem z kompletem punktów zwycięstw pozostają mistrzowie świata - z takim samym dystansem punktowym nad przed Anglikami.

  2. 06.10
    lead · 3 akapity zmienione
    Lead

    Harry Kane wyrównał rekord Petera Shiltona, zdobył dwa gole i asystę w meczu Anglia pokonała 3:0 - Czechy 3:0 w 4. kolejce fazy grupowej Ligi Narodów. Absolutnym bohaterem wieczoru na Wembley okazał się Harry Kane. Przy pierwszej bramce Lidze Narodów UEFA.

    Treść

    ±Czesi meldowali się w jaskini lwa z zerowym dorobkiem punktowym po trzech wcześniejszych meczach w Lidze Narodów. W dodatku stawali naprzeciw rywala, która który ledwie trzy dni wcześniej zademonstrował potworną siłę ognia. W gościnie Anglicy rozbili Chorwację 7:0.

    ±Kapitan reprezentacji Anglii krótko przed przerwą sam skierował piłkę do bramki. Po znakomitym dograniu Morgana Rogersa znalazł się oko w oko z golkiperem rywala i strzałem bez przyjęcia tylko dopełnił formalności. Do przerwy 2:0.

    ±Po zmianie stron nie minął kwadrans, a Kane dopełnił dzieła kolejnym golem. Tym razem trafił z pięciu metrów uderzeniem głową, gdy z kornera centrował Lewis Hall. W ten sposób zdobywca bramki zapracował - który to już raz? - na miano absolutnego bohatera wieczoru.