±W nocy z 6 na 7 października w wielu regionach Ukrainy, w tym w Kijowie i Dnieprze, rozległy się syreny alarmowe. Powodem był wzmożony ruch rosyjskich bombowców strategicznych Tu-160, które poderwały się z lotnisk w obwodzie irkuckim. Ukraińskie Siły Powietrzne ostrzegały, że wystrzelone przez nie rakiety mogą dotrzeć nad Ukrainę w ciągu kilku godzin.
−Mieszkańcy Kijowa i Dniepru donosili o głośnych eksplozjach. Według relacji lokalnych mediów i świadków, wybuchy miały miejsce w różnych częściach miast, choć na razie brak szczegółowych informacji o ewentualnych ofiarach czy zniszczeniach. Służby ratunkowe i wojsko pozostają w pełnej gotowości.
+Alarm powietrzny trwał prawie cztery godziny. Rosyjskie wojska ostrzelały Kijów pociskami balistycznymi. W wyniku ataku zginęły co najmniej dwie osoby.
+„W dzielnicy darnickiej w wyniku ataku wybuchł pożar w kompleksie garażowym. Podczas gaszenia ognia uratowano dwie osoby. Znaleziono ciała dwóch zabitych osób” – napisał w komunikatorze Telegram mer Kijowa Witalij Kliczko.
+Kliczko poinformował także, że rosyjskie pociski albo ich odłamki spadły w czterech dzielnicach Kijowa.
+Nie ma informacji o uszkodzeniach budynków mieszkalnych w stolicy.
+W nocy wybuchy było słychać także w miastach Dniepr i Zaporoże oraz w obwodach kirowohradzkim i czernihowskim. Pod zmasowanym ostrzałem znalazło się również miasto Krzemieńczuk w obwodzie połtawskim.