−Artykuł jest aktualizowany ...
+Obrona Sebastiana M. przedstawiła inny przebieg zdarzenia niż prokuratura i wniosła o uniewinnienie oskarżonego. Przekonywała, że publiczna narracja wokół sprawy nie może decydować o wyroku.
+Według obrony Sebastian M. od początku utrzymuje, że nie spowodował wypadku, a do zderzenia doszło z innej przyczyny. Prawnicy podtrzymali wersję, według której Kia miała zajechać drogę BMW. Argumentowali również, że nie wszystkie ślady na drodze zostały wzięte pod uwagę, a materiał dowodowy potraktowano wybiórczo.
+Obrona wskazywała, że nadmierna prędkość nie oznacza, że to samochód Sebastiana M. doprowadził do kontaktu z drugim autem.
+Nie można powiedzieć, że oskarżony spowodował tę tragedię - przekonywała obrona.
+Sebastian M. również zabrał głos. Poprosił o uniewinnienie
+Po wystąpieniu obrony głos zabrał Sebastian M. Zwrócił się do rodzin ofiar, złożył kondolencje i przeprosił za przekroczenie prędkości. Podczas wystąpienia łamał mu się głos.
+Oskarżony mówił, że media zrobiły z niego osobę, którą - jak przekonywał - nie jest. Stwierdził również, że od trzech lat obserwuje, jak w jego ocenie hipoteza dotycząca przebiegu wypadku stała się faktem.
+- Nie tworzę alternatywnej rzeczywistości, tylko opieram się na dowodach - mówił Sebastian M.
+Podkreślał, że wyrok nie może zostać wydany na podstawie oczekiwań społecznych ani publikacji prasowych.
+- Nigdy nie spowodowałem żadnej kolizji, nigdy nie chciałem zrobić komuś krzywdy. Proszę o uniewinnienie - powiedział Sebastian M.
+Po zakończeniu wystąpień sąd odroczył wydanie wyroku. Sędzia poinformowała, że zostanie on ogłoszony 21 października 2026 roku.