← Wniosek o karę dla Sebastiana M.
Polsat News · ciche edycje po publikacji · www.polsatnews.pl ↗

Prokuratura wygłosiła mowę końcową w procesie Sebastiana M. Jest wniosek o karę

3 zmiany po publikacji w ciągu 1 h 10 min: lead raz, 2 akapity zmienione, 2 usunięte, 23 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 07.10 o 11:21). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

07.10 11:05 07.10 12:50
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 07.10
    1 akapit usunięty · 11 akapitów dopisanych
    Treść

    −Artykuł jest aktualizowany ...

    +Obrona Sebastiana M. przedstawiła inny przebieg zdarzenia niż prokuratura i wniosła o uniewinnienie oskarżonego. Przekonywała, że publiczna narracja wokół sprawy nie może decydować o wyroku.

    +Według obrony Sebastian M. od początku utrzymuje, że nie spowodował wypadku, a do zderzenia doszło z innej przyczyny. Prawnicy podtrzymali wersję, według której Kia miała zajechać drogę BMW. Argumentowali również, że nie wszystkie ślady na drodze zostały wzięte pod uwagę, a materiał dowodowy potraktowano wybiórczo.

    +Obrona wskazywała, że nadmierna prędkość nie oznacza, że to samochód Sebastiana M. doprowadził do kontaktu z drugim autem.

    +Nie można powiedzieć, że oskarżony spowodował tę tragedię - przekonywała obrona.

    +Sebastian M. również zabrał głos. Poprosił o uniewinnienie

    +Po wystąpieniu obrony głos zabrał Sebastian M. Zwrócił się do rodzin ofiar, złożył kondolencje i przeprosił za przekroczenie prędkości. Podczas wystąpienia łamał mu się głos.

    +Oskarżony mówił, że media zrobiły z niego osobę, którą - jak przekonywał - nie jest. Stwierdził również, że od trzech lat obserwuje, jak w jego ocenie hipoteza dotycząca przebiegu wypadku stała się faktem.

    +- Nie tworzę alternatywnej rzeczywistości, tylko opieram się na dowodach - mówił Sebastian M.

    +Podkreślał, że wyrok nie może zostać wydany na podstawie oczekiwań społecznych ani publikacji prasowych.

    +- Nigdy nie spowodowałem żadnej kolizji, nigdy nie chciałem zrobić komuś krzywdy. Proszę o uniewinnienie - powiedział Sebastian M.

    +Po zakończeniu wystąpień sąd odroczył wydanie wyroku. Sędzia poinformowała, że zostanie on ogłoszony 21 października 2026 roku.

  2. 07.10
    lead · 1 akapit zmieniony
    Lead

    Osiem lat więzienia i 15-letni zakaz prowadzenia pojazdów - takiej kary zażądała prokuratura dla Sebastiana M., oskarżonego o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1. W zdarzeniu zginęło małżeństwo i ich pięcioletni syn. Po zakończeniu mów końcowych sąd odroczył wydanie wyroku w procesie Sebastiana M. Sędzia poinformowała, że orzeczenie zostanie ogłoszone 21 października 2026 roku.

    Treść

    ±- Gdyby była możliwa kara 20 lat, wnosiłbym o 20. Gdyby 30 - wnosiłbym o 30 - powiedział prokurator. pełnomocnik rodziny ofiar.

  3. 07.10
    1 akapit zmieniony · 1 akapit usunięty · 12 akapitów dopisanych
    Treść

    ±W mowie końcowej prokurator prok. Aleksander Duda z Prokuratury Okręgowej w Katowicach szczegółowo odnosił się do wydarzeń z 16 września 2023 roku oraz sposobu jazdy oskarżonego. Mówił o "horrorze" we wnętrzu Kii, którego nikt z podróżującej nią rodziny nie przeżył.

    −Prokurator odniósł się także do wyjazdu Sebastiana M. do Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz jego późniejszej postawy wobec bliskich ofiar.

    +- Sebastian M. usiadł za kierownicą swojej rakiety. Gdy znalazł się na autostradzie, wjechał na lewy pas i wbił gaz w podłogę. Rozpoczął tym samym rosyjską ruletkę z życiem innych osób. Pędził lewym pasem, agresywnie migając światłami drogowymi, żądał możliwości przejazdu - mówił prok. Aleksander Duda.

    +Oskarżyciel opisywał następnie moment poprzedzający zderzenie.

    +- Czas Martyny, Patryka i Oliwiera zatrzymał się. Moment zderzenia zarejestrowała kamera pojazdu jadącego z naprzeciwka. BMW zbliżało się z zawrotną prędkością. M. pokazywał swoją wyższość każdemu, kto jechał przed nim - dodał.

    +Prokurator mówił również o skutkach zderzenia.

    +- Wielki i ciężki silnik V8 zmiażdżył część Kii, strefę, gdzie znajdowały się zbiornik i układ paliwowy. Wewnątrz Kii rozegrał się horror, którego ostatecznie nikt nie przeżył. Martyna została dociśnięta do fotela swojego męża. W okolicy mostka jednej z ofiar znaleziono element przypominający lusterko samochodowe. Doszło do pożaru, którego nikt nie przeżył - mówił prokurator.

    +- Zachowywał się tak, jakby nie obowiązywały go reguły odpowiedzialności za swój czyn. Nie wahał się zrzucać winy na swoje ofiary - powiedział prok. Duda.

    +Podczas mów końcowych głos zabrała również Małgorzata Duda, mama Martyny i babcia pięcioletniego Oliwiera. Mówiła o ostatniej podróży córki, zięcia i wnuka, którzy wracali z wakacji nad morzem.

    +- Nasz świat się cały zawalił. Odebrano nam to, co było najdroższe i najcenniejsze w życiu. Moja świętej pamięci córka, wnuk i zięć 16 września 2023 roku wracali z wakacji znad morza. Byli zadowoleni, wypoczęci, szczęśliwi, ale do tego domu nigdy nie dojechali - mówiła.

    +Następnie zwróciła się w kierunku Sebastiana M.

    +- To nie był nieszczęśliwy wypadek. To była świadoma decyzja tego człowieka, aby wsiąść za kierownicę swojego podrasowanego samochodu i jechać z niewyobrażalną prędkością, która zamieniła to auto w śmiertelną broń - powiedziała.

    +Na zakończenie zwróciła się do sądu.

    +- Żadna kara nie zwróci życia mojej córce, wnukowi i zięciowi. Żaden wyrok nie zapełni pustki w naszych domach, w których już nigdy nie usłyszymy ich śmiechu (...) Proszę wysoki sąd o sprawiedliwość, która pokaże, że życie ludzkie ma najwyższą wartość, a za tak potworną lekkomyślność trzeba ponieść najsurowszą karę - mówiła.