W Zespole Szkół Zawodowych w Ostrołęce doszło w środę do ataku nożownika. Co najmniej siedem osób zostało rannych, w tym dwie ciężko. 19-letni napastnik został zatrzymany. Prezydent Ostrołęki zarządził, by do szkół w mieście nie wpuszczać osób postronnych. 19-latek dokonał samookaleczenia i trafi pod opiekę medyków. Na miejscu pracują policja i prokuratura. Wiadomo, że w szkole zabezpieczono plecak 19-latka z jakimś pakunkiem.
±Ze wstępnych ustaleń wynika, że napastnik - jeden z uczniów - miał nóż, którym uderzał innych młodych ludzi - dowiedział się reporter RMF FM. Poszkodowanych jest co najmniej siedem osób, w większości to uczniowie, ale także jedna z nauczycielek. Pojawiły się też informacje, że rannych jest ośmioro, w tym dwie nauczycielki.
±"Policjanci z Ostrołęki w pobliżu plaży miejskiej zatrzymali 19-letniego mężczyznę podejrzewanego o zaatakowanie ostrym narzędziem osób w pobliżu i na terenie szkoły w Ostrołęce. Ze wstępnych informacji wynika, że mogło dojść do zranienia siedmiu osób. Policjanci na miejscu wykonują czynności i ustalają przebieg zdarzenia" - napisała na portalu X policja mazowiecka. 19-letni Jakub Z. dokonał samookaleczenia i jak podała Polsat News Elżbieta Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, udzielono mu pomocy medycznej.
+Jak podaje Polsat News, po ataku w szkole znaleziono plecak, który według nieoficjalnych informacji należy do zatrzymanego 19-latka. W środku miał znajdować się pakunek, który może być amatorskim ładunkiem wybuchowym. Informacji o materiale wybuchowym służby na razie nie potwierdzają. Strażacy sprawdzili plecak z bezpiecznej odległości pod kątem zagrożenia radiacyjnego. "Takiego zagrożenia nie stwierdziliśmy" - przekazał na antenie Polsat News mł. bryg. Adrian Stubski z ostrołęckiej straży pożarnej. - Strażacy nie otwierali plecaka i nie sprawdzali jego zawartości. Pakunek został wyniesiony na zewnątrz budynku, a następnie zabezpieczony przez policję do dalszych badań..