← Atak nożownika w Zespole Szkół Zawodowych w Ostrołęce
Onet · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.onet.pl ↗

Rzecznik Praw Dziecka o ataku w Ostrołęce. Zapowiada udział w przesłuchaniach

1 zmiana po publikacji w ciągu 10 min: lead raz, 3 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 07.10 o 17:10). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

07.10 17:00 07.10 18:47
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 07.10
    lead · 3 akapity zmienione
    Lead

    Dziewięć osób rannych, w tym uczniowie i nauczyciele, to bilans ataku 19-letniego nożownika w ostrołęckiej szkole. Na miejsce tragedii pilnie udała się Rzecznik Praw Dziecka, Monika Horna-Cieślak. Wskazała W rozmowie z Onetem wskazuje na niepokojące zjawisko, które jej zdaniem stoi za tak skrajnymi aktami przemocy w Polsce.

    Treść

    ±— Zależy nam na tym, żeby wesprzeć lokalną społeczność. Wiemy, że odpowiednia pomoc jest udzielana dzieciom już teraz, ale chcemy też myśleć o tym, co wydarzy się w kolejnych dniach i tygodniach. Zaopiekowanie się uczniami pod kątem psychicznym to absolutny priorytet — przekazała w rozmowie z Onetem Monika Horna-Cieślak.

    ±Pytana Zapytana o to, skąd w polskich szkołach biorą się tak drastyczne i brutalne incydenty, które do tej pory kojarzyły się głównie z USA, rzecznik zwróciła uwagę na szerszy problem społeczny. Zauważyła, że młodzi ludzie przejmują zachowania z góry.

    ±— Spotykam się z ogromną liczbą młodych osób, które mówią mi wprost, że są zaniepokojone falą nienawiści w internecie, zwłaszcza w zakresie tego, jak zachowują się dorośli. Widzą, jak łatwo jest kogoś obrazić i bezkarnie skrytykować — zauważyła w rozmowie z Onetem Horna-Cieślak. — Widzimy radykalizację postaw i przyzwolenie na przemoc w traktowaniu drugiego człowieka. Musimy naprawdę powiedzieć "stop", bo w przeciwnym razie będzie dochodzić do tragedii. Młode osoby nas obserwują — dodała.