← Atak nożownika w Zespole Szkół Zawodowych w Ostrołęce
RMF24 · zmienił nagłówek po publikacji · www.rmf24.pl ↗

Nożownik z Ostrołęki miał w plecaku ładunek wybuchowy. „Prawie został zdetonowany”

Nożownik z Ostrołęki miał w plecaku ładunek wybuchowy

2 zmiany po publikacji w ciągu 20 min: nagłówek raz, 1 akapit zmieniony, 5 usuniętych, 8 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 07.10 o 19:00). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

07.10 18:45 07.10 19:20
treść i dopisania 19:20
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 07.10
    1 akapit zmieniony · 5 akapitów dopisanych
    Treść

    ±Jak nieoficjalnie ustalił reporter RMF FM Michał Radkowski, ładunek miał być prawie zdetonowany. zdetonowany w czasie incydentu. Jak relacjonuje dziennikarz RMF FM, tuż przed odjazdem pirotechników była wyczuwalna woń podobna do tej, gdy odpalane są petardy.

    +Podczas ataku 19-latek zostawił w klasie plecak, z którym przyszedł do szkoły. Gdy z plecaka zaczął wydobywać się dym, uczniowie wyrzucili go przez okno na zewnątrz – został zabezpieczony przez policję, która wezwała pirotechników, aby zbadali torbę. Pirotechnicy opuścili miejsce zdarzenia wczesnym wieczorem.

    +Jakub Z., który po ataku uciekł ze szkoły, został zatrzymany. Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Zaledwie 25 minut od zgłoszenia został on zatrzymany w rejonie plaży w Ostrołęce – powiedział RMF FM Tomasz Żerański z ostrołęckiej policji. To ok. 400-500 metrów od szkoły.

    +Uczeń także potrzebował pomocy medycznej. Przed zatrzymaniem napastnik się zranił. Trafił do szpitala, gdzie pilnowali go policjanci. Po kilku godzinach, późnym popołudniem, Jakub Z. opuścił szpital i został przewieziony do policyjnej izby zatrzymań. Wkrótce ma zostać przesłuchany – ustalił reporter RMF FM Michał Radkowski.

    +Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu sztabu kryzysowego w Ostrołęce ujawniono, że nożownik był w przeszłości notowany przez służby za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków.

    +Podczas konferencji przekazano również, że 19-latek „był w sferze zainteresowania służb społecznych”. Był pod opieką psychologa i innych specjalistów.

  2. 07.10
    nagłówek · 5 akapitów usuniętych · 3 akapity dopisane
    Nagłówek

    Nożownik z Ostrołęki miał w plecaku ładunek wybuchowy. „Prawie został zdetonowany” wybuchowy

    Treść

    −Wieczorem na antenie TVN24 o sprawę pytany był prok. Dariusz Korneluk.

    −Mamy już pewność, że sprawca tego zdarzenia wszedł z niebezpiecznym narzędziem w postaci noża na teren szkoły i powiem więcej, w plecaku, który także wniósł na teren szkoły, znajdował się ładunek wybuchowy domowej konstrukcji, który prawie został zdetonowany – poinformował prokurator krajowy.

    −Dodał, że z informacji, którą otrzymał od prokuratora okręgowego w Ostrołęce, wynika, że z wniesionego przez ucznia plecaka w pewnym momencie zaczął wydobywać się dym.

    −Plecak był już w sali komputerowej, (...) i tylko i wyłącznie przez właściwe zachowanie pani nauczycielki i uczniów został wyrzucony przez okno i być może to (...) uniemożliwiło jego detonację – powiedział prok. Korneluk.

    −Prokurator krajowy poinformował, że saperzy zabezpieczają w tej chwili ładunki i „na pewno będą wykonywane czynności procesowe także pod tym kątem”. W związku z tym – jak mówił – kwalifikacja czynu, o której jest mowa w tej sprawie, czyli usiłowanie zabójstwa, „na pewno zostanie rozszerzona”.

    +Jak potwierdziła w rozmowie z RMF FM rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce prok. Elżbieta Łukasiewicz, w plecaku nożownika znajdował się ładunek wybuchowy domowej konstrukcji.

    +Prokurator Łukasiewicz wskazała, że szczegóły w tej sprawie zostaną ujawnione podczas konferencji prasowej w czwartek.

    +Jak nieoficjalnie ustalił reporter RMF FM Michał Radkowski, ładunek miał być prawie zdetonowany. Jak relacjonuje dziennikarz RMF FM, była wyczuwalna woń podobna do tej, gdy odpalane są petardy.