+Tak naprawdę taka propozycja padła też dla nas, jeżeli chodzi o współpracę z Zondacrypto i jasno tutaj z pułkownikiem Lobo odpowiedzieliśmy, że to nie jest w ogóle temat ani praca dla nas, a także na podstawie posiadanych informacji na temat Kralla i Zondacrypto jasno nie zdecydowaliśmy się na taką współpracę - przyznał Materka, przewodniczący Frontline Foundation, której współzałożycielem był Artur Chodziński zamieszany w aferę z Zondacrypto.
+Piotr Salak pytał swojego gościa, kiedy dowiedział się o tym, że Artur Chodziński pracował dla Przemysława Krala. Dowiedzieliśmy się tak naprawdę w maju albo w kwietniu tego roku (...) W momencie, kiedy potwierdził nam tę informację, dla nas sprawa była zero-jedynkowa i bezdyskusyjna - odpowiedział gen. Materka.
+Na pytanie, kiedy ta propozycja padła dla fundacji w ogóle, gość "Rozmowy o 7:00 w Radiu RMF24", przyznał że rok przed tym, jak współpraca Artura Chodzińskiego wyszła na jaw.
+Jasno oceniliśmy, że to nie jest miejsce dla nas. Jasno też zakomunikowaliśmy między innymi panu Arturowi Chodzińskiemu, że Frontline Foundation i żadna z osób z fundacji nie będzie współpracować (z Zondacrypto - przyp. red.) (...) Chcę się odnieść do zarzutu, że nie wiedzieliśmy. Ja przypomnę, że mi zarzucają do tej pory - między innymi prokuratura - w ramach tak zwanej sprawy Pegasusa, że chcieliśmy wiedzieć więcej. Więc ja tu tyle mogę odpowiedzieć. Każdy z nas, nawet w takiej fundacji, jest wolnym człowiekiem. Umówiliśmy się dżentelmeńsko na działanie fundacji, że doświadczenia mamy wykorzystywać w dobrym kierunku. Natomiast pan Artur Chodziński podjął inną decyzję. Stąd w momencie, kiedy się dowiedzieliśmy o jego współpracy z Zondacrypto, podjęliśmy natychmiastową decyzję o jego odejściu z fundacji. Tutaj nie ma żadnej drugiej strony - wyjaśnił Materka.
+Gen. Maciej Materka przyznał również wprost, że czuje się oszukany przez Artura Chodzińskiego. Chodziński wspólnie z nami miał jasny cel, po co budujemy tę fundację, która ma działać przez długie lata, gdzie mamy nasze doświadczenia i naszą wiedzę wykorzystać dokładnie w odwrotnym kierunku, w którym wykorzystał pan Chodziński. Podjął taką decyzję i dzisiaj ponosi konsekwencje - dodał gość Piotra Salaka.