+Matka Ihora M. nie poznała syna na zdjęciu. Pytała tylko, jak mu pomóc
+Atak w klasztorze. Niechlubna przeszłość Ihora M. "Osoba niepożądana"
Atak w jarosławskim klasztorze. Przesłuchano nożownika
2 zmiany po publikacji w ciągu 25 min: nagłówek raz, lead raz, 3 akapity zmienione, 1 usunięty, 5 dopisanych.
Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 07.10 o 20:35). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
+Matka Ihora M. nie poznała syna na zdjęciu. Pytała tylko, jak mu pomóc
+Atak w klasztorze. Niechlubna przeszłość Ihora M. "Osoba niepożądana"
Atak w jarosławskim klasztorze. Przesłuchano nożownika z Jarosławia. Wiadomo, czy Ihor M. przyznał się do winy
Nożownik Ihor M. przesłuchany. Przemyska prokuratura, jak podało RMF FM, przesłuchała nożownika Ihora M. Ukrainiec zaatakował pięć osób przeprowadziła czynności z podejrzanym o brutalny atak na klasztor w klasztorze w Jarosławiu (woj. podkarpackie). Jedna Rannych zostało pięć osób, jedna z nich zginęła.
±Tragedia rozegrała się w czwartkowy poranek, 24 września, na terenie klasztoru sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Młody mężczyzna przez nikogo nie niepokojony wszedł do kuchni kawiarenki przy opactwie. Po próbie wyproszenia go, wpadł w szał. Zaczął niszczyć wszystko wokół, aż A po chwili sięgnął po nóż. Próbował go Ukraińca próbował powstrzymać ksiądz. ksiądz, któremu zadał ciosy.
±Ihor M. wtargnął do kościoła i tam w świątyni zaatakował cztery osoby. Ataku Brutalnego ataku nie przeżył ks. Stanisław Zbojnowicz. Dwaj mężczyźni zostali ciężko ranni. Trafili do szpitala w Jarosławiu.
±Ukrainiec w momencie ataku był trzeźwy. Śledczy czekają na wyniki dalszych badań
−Jak przekazuje reporter RMF FM, do przesłuchania doszło w środę, 7 października. Podejrzany Ihor M. przyznał się do zarzucanych mu czynów.
+Od momentu ataku przesłuchanie Ukraińca nie było możliwe. To z powodu jego stanu zdrowia. Ihor M., podejrzany o atak na jarosławskie opactwo, został przesłuchany w środę, 7 października. Czy przyznał się do winy?
+Ihor M. był w ostrej psychozie. Śledczy wskazywali na zaburzenia psychotyczne, brak kontaktu logicznego i urojenia. Występowali trzykrotnie o kolejną opinię w sprawie stanu zdrowia Ukraińca.
+W środę, po blisko dwóch tygodniach od ataku, udało się przesłuchać podejrzanego. Ihor M. przyznał się do zarzucanych mu czynów.