← Rozmowa o sytuacji w Rosji
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

"Rosjanie godzą się na kłamstwo". Włodarczyk o absurdach reżimu i urodzinach Putina

1 zmiana po publikacji w ciągu 4 h 10 min: lead raz, 5 akapitów zmienionych, 2 usunięte.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 08.10 o 02:20). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

08.10 02:05 08.10 06:35
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 08.10
    lead · 5 akapitów zmienionych · 2 akapity usunięte
    Lead

    W dniu 74. urodzin Władimira Putina i rocznicy śmierci Anny Politkowskiej, gościem Zbigniewa Parafianowicza w programie "Teraz WP" była Barbara Włodarczyk. Znakomita reporterka Reporterka nakreśliła wstrząsający obraz... obraz rosyjskiej...

    Treść

    ±– - To jest kwestia podejścia do cierpienia, które jest kultywowane w Rosji. Cierpienie jest traktowane jako coś szlachetnego, cierpienie potrafi być słodkie – - odpowiadała reporterka, dodając, że opresyjna militaryzacja perfekcyjnie trafia na grunt rosyjskiego mesjanizmu. – Narracja o tym, że Rosja broni swoich interesów przed agresywnym Zachodem, który chce ją zniszczyć, jest bardzo chwytliwa.

    ±Na prowincji i na dalekich wschodnich krańcach Rosji zwerbowanie członka rodziny to dla zadłużonych familii jedyny sposób na ucieczkę ze skrajnej biedy. Prowadzący nie owijał w bawełnę, zaznaczając, że wypłata "grobowego" to dla nich bezprecedensowy awans społeczny finansujący wreszcie remont zrujnowanych domów lub po prostu nałóg.

    ±– - Dla nich wyjazd żołnierza na kontrakt, kontrakt to możliwość dorobienia się. Ja już nie mówię o stałej, frontowej gaży, ale o jednorazowej wysokiej premii za samo podpisanie dokumentów – - mówiła Barbara Włodarczyk.

    ±Oboje Obaj dyskutanci stwierdzili, że ton Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego niebezpiecznie przypomina obietnice islamskiego dżihadu. Co więcej, rzekoma żarliwość religijna Rosjan to kolejny państwowy blef. – - W regularnych obrzędach i nabożeństwach bierze udział zaledwie kilka procent populacji. Sam Władimir Putin, rasowy człowiek KGB i w gruncie rzeczy ateista, jest tylko demonstracyjnie wierzącym przywódcą – - wytykała reporterka, punktując obłudę w kraju traktującym powszechnie aborcję niczym podstawowy środek antykoncepcyjny. – - Krótko mówiąc: podwójne standardy i powszechna schizofrenia, bez dwóch zdań.

    ±Dlaczego społeczeństwo spoglądające na masowe morderstwa opozycji na czele z Nawalnym, Nawalnym nie zdecyduje się na pucz? Rosjanie po prostu panicznie boją się ponownego upokorzenia ustrojowego, kojarząc pojęcia demokracji czy zachodniej swobody wyłącznie z ogromną kryminalną nędzą jelcynowskich lat 90. Rozmówczyni zacytowała przerażającą w swoim ładunku wypowiedź kremlowskiego propagandysty Piotra Tołstoja. – - Powiedział mi tak: Popełniacie jeden błąd. Uważacie, że Rosji potrzebna jest demokracja. Rosji absolutnie nie jest potrzebna demokracja w rozumieniu zachodnich standardów. By utrzymać swoją jedność, musi to być zawsze państwo potężnie scentralizowane – - usłyszała reporterka w Moskwie.

    −– Gdzie jest próg bólu, po którym Rosjanie powiedzą dziękujemy, ta wojna nam się nie kalkuluje, nie opłaca, Wychodzimy z tego, wycofujemy poparcie dla cara, który miał tą mapę rozszerzać, ale robi to za drogo – pytał Zbigniew Parafianowicz.

    −– Patriarcha Cyryl oficjalnie powiedział, że każdy, kto zginie w wojnie przeciwko faszystowskiej, banderowskiej Ukrainie, będzie miał zmyte z duszy wszystkie grzechy – mówiła reporterka.