±W wydanym po godz. 10 komunikacie policja przekazała, że to dyrektor szkoły ujął agresywnego nastolatka. Wiadomo, że napastnik to były uczeń szkoły, w której doszło do tragedii. Policja podkreśla, że była na miejscu już po kilku minutach od zgłoszenia.
±Niestety, służbom nie udało się uratować życia 37-letniej woźnej. Na razie nie ma informacji Co wiadomo o stanie rannych. poszkodowanych?
+Policja podkreśla, że była na miejscu już po kilku minutach od zgłoszenia.
+Jeżeli chodzi o nauczycielkę, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - rany są powierzchowne - przekazał w Radiu RMF24 Andrzej Fijołek, rzecznik Komendanta Głównego Policji. Nieco bardziej ranny został dyrektor. Jest on w szpitalu na badaniach - dodał.