Prokuratura wojskowa umorzyła śledztwo w sprawie ataku ponad 30 rosyjskich dronów na terytorium Polski, do którego doszło we wrześniu ubiegłego roku ub.r. z powodu niewykrycia sprawcy. Wśród zabezpieczonych dowodów śledczy odnaleźli polskie karty SIM, które znajdowały się w niektórych z bezzałogowych statków powietrznych dronów — donosi "Rzeczpospolita".
±Gazeta przypomina, że bezzałogowe Bezzałogowe statki powietrzne wleciały ze wschodu na terytorium Polski w nocy z 9 na 10 września. Atak był zmasowany, przeprowadzony przez rosyjskie obiekty typu Gerbera.