← Obrażenie Justyny Dobrosz-Oracz przez Konrada Berkowicza
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Standardy Berkowicza? Bez żartów [OPINIA]

1 zmiana po publikacji w ciągu 6 min: 2 akapity zmienione, 2 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 08.10 o 11:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

08.10 11:40 08.10 12:30
treść i dopisania 11:55
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 08.10
    2 akapity zmienione · 2 akapity dopisane
    Treść

    ±Czy ta wypowiedź jest obraźliwa? Oczywiście, że tak. Czy jest skandaliczna? Jasne. Czy świadczy o Berkowiczu, jak najgorzej? O to też nie ma sporu. Ale szokująca nie jest z pewnością. Dlaczego nie jest? Bo prezentuje ona zwyczajny sposób działania polityka Konfederacji, który, nie posługując się zbyt dobrze językiem polskim, jest w stanie wyłącznie szczuć, obrażać, wrzucać fejkowe zdjęcia, a emocjonalnie, a być może nawet intelektualnie niezdolny jest do normalnej rozmowy. Z tej perspektywy jego słowa skierowane do Justyny Dobrosz-Oracz – choć, podkreślam jeszcze raz, są skandaliczne – nie są szokujące. Szokujące byłoby natomiast, gdyby Berkowicz sformułował spójną odpowiedź na jej pytanie, spróbował zmierzyć się z dociekliwością dziennikarki.

    ±Warto pytać żony polityków Nowej Konfederacji, jak odbierają fakt, że ich mężowie obrażają inne kobiety, że sugerują, że kobiety są od mężczyzn gorsze? Jak podoba się im, że ich bliscy de facto obrażają ich płeć? Identyczne pytania trzeba zadawać polityczkom Konfederacji. I wreszcie trzeba zadawać publicznie pytanie, czy rzeczywiście kobiety chcą głosować na facetów (i wspierające ich kobiety), którzy wygadują takie rzeczy. redpillowców Redpillowców jest oczywiście trochę i oni zawsze zapewnią ruch na socjalach, ale oni nie wystarczą, by choćby wejść do parlamentu. A dopóki panom nie zajrzy w oczy strata karier politycznych, to nic się nie zmieni. Ich oburzenie innych jedynie nakręca.

    +Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

    +Z tej perspektywy jego słowa skierowane do Justyny Dobrosz-Oracz – choć, podkreślam jeszcze raz, są skandaliczne – nie są szokujące. Szokujące byłoby natomiast, gdyby Berkowicz sformułował spójną odpowiedź na jej pytanie, spróbował zmierzyć się z dociekliwością dziennikarki.