±Wicepremier dodawał, że mówiąc o „Armii 500”, ma na myśli 300-tysięczną armię zawodową, pod bronią, uzupełnianą o 200 tys. osób, które będą w gotowości jako rezerwa aktywna i pasywna. rezerwistów.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- 09.101 akapit zmieniony · 1 akapit usunięty · 1 akapit dopisanyTreść
±– Zmiany demograficzne nie działają na naszą korzyść. Nie działają na korzyść zaciągu do armii (…) Z roku na rok będziemy mieli coraz mniej młodych ludzi, których potencjał będzie do zagospodarowania – mówił w lutym 2026 r. na briefingu prasowym Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i szef MON. – Mamy system zawodowej armii przede wszystkim, uzupełnianej rezerwą, obroną terytorialną (…) Naszą ambicją jest „Armia 500”. Armia 500 tys., gdzie wielką część będą stanowili ci, którzy będą w rezerwie najwyższej gotowości – wyjaśniał.
−– Mamy system zawodowej armii przede wszystkim, uzupełnianej rezerwą, obroną terytorialną (…) Naszą ambicją jest „Armia 500”. Armia 500 tys., gdzie wielką część będą stanowili ci, którzy będą w rezerwie najwyższej gotowości. Wypowiadając tę formułę „Armia 500”, mówiąc o zdolności osób, zarówno 300-tysięcznej armii zawodowej, regularnej, tej która będzie cały czas w pełnej gotowości, mówimy o kolejnej grupie setek tysięcy osób, które będą w gotowości jako rezerwiści. I to rezerwę w różnej gotowości, bo mamy rezerwę aktywną, jak i pasywną i rezerwę w tej wysokiej gotowości, która będzie częściej ćwiczyć – wyjaśniał.
+Wicepremier dodawał, że mówiąc o „Armii 500”, ma na myśli 300-tysięczną armię zawodową, uzupełnianą o 200 tys. osób, które będą w gotowości jako rezerwa aktywna i pasywna.