±Jej zdaniem „de Zastępca przewodniczącego komisji Iwona Arent (PiS), komentując decyzję komisji, powiedziała: „De facto jest to doprowadzanie Narodowego Banku Polskiego do paraliżu”. Komisja doprowadziła do tego, żeby postawić prezesa (NBP) przed Trybunałem Stanu właśnie po to, żeby zdestabilizować sytuację finansową w naszym kraju, żeby okraść Polaków - stwierdziła przedstawicielka PiS.
−Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej w piątek przyjęła sprawozdanie z prac w sprawie wstępnego wniosku o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu; wnosi o pociągnięcie go do odpowiedzialności konstytucyjnej - poinformowała Iwona Arent z Prawa i Sprawiedliwości.
−Jak powiedziała Arent po zakończeniu posiedzenia komisji, „Koalicja Obywatelska z niektórymi swoimi współkoalicjantami przegłosowała sprawozdanie komisji”.
−Arent poinformowała, że złożono wniosek mniejszości w przeciwnym brzmieniu.
+Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu, szef klubu Koalicji Obywatelskiej Zbigniew Konwiński wskazał, że komisja podtrzymała osiem zarzutów wobec prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego. Dotyczą one: pośredniego finansowania deficytu budżetowego, działania bez należytego upoważnienia Rady Polityki Pieniężnej, nieuprawnionych interwencji walutowych, działań sprzecznych z założeniami polityki pieniężnej, utrudniania pracy członkom RPP i zarządowi banku centralnego, wprowadzania ministra finansów w błąd oraz naruszenia zasad apolityczności.
+Przewodniczący komisji Zdzisław Gawlik (KO) powiedział, że celem prac było zweryfikowanie, czy prezes Glapiński wykonywał swoje obowiązki w zakresie dbałości o stabilność monetarną zgodnie z ustawą zasadniczą.
+Sprawozdawcą komisji został poseł Patryk Gabriel (KO), który podkreślił, że prezes NBP mógł złożyć zeznania, lecz „przez całe dwa lata ignorował pracę komisji”.
+Wielkie wątpliwości budzi choćby obniżka stóp procentowych o 0,75 punktu procentowego 6 września 2023 r. przy ponad 10-proc. inflacji i 39 dni przed wyborami. Kiedy dołożymy do tego wizyty na Nowogrodzkiej (przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie siedzibę ma PiS - red.) prezesa NBP albo udzielane tydzień przed wyborami wywiady, to rysuje nam się obraz, który wymaga bardzo dużego namysłu Sejmu i kolejnych kroków, jeżeli taka będzie decyzja Sejmu, przed Trybunałem Stanu - stwierdził poseł KO.
+Poinformowała, że jej partia złożyła wniosek mniejszości, w którym przekonuje, iż całe postępowanie komisji jest wbrew przepisom prawa. PiS przywołuje przy tym wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował przepisy ustawy o TS ws. pociągnięcia do odpowiedzialności prezesa NBP.
+Arent zaznaczyła, że w toku prac komisji „żaden ze świadków nie potwierdził stawianych zarzutów”.
+Wniosek mniejszości złożył też Rozwój Plus. Poseł tego ugrupowania Krzysztof Szczucki podkreślił, że operacje prowadzone przez NBP na rynku wtórnym, których dotyczy jeden z zarzutów, nie były finansowaniem deficytu. Podobne operacje prowadziły inne banki europejskie. Także uważamy, że inne zarzuty nie zostały potwierdzone, chociażby ten dotyczący naruszenia apolityczności - dodał.
+Argumentował, że większość decyzji, o które prezes NBP jest oskarżony, podejmował zarząd banku centralnego, a nie sam Glapiński. Uważamy, że prezes nie może ponosić odpowiedzialności za decyzję innego organu, którego tylko jest częścią - stwierdził Szczucki.
+Przewodniczący komisji przekazał wówczas, że rozpoczęto przygotowywanie sprawozdania końcowego, które ma zostać przedstawione marszałkowi Sejmu. Zastrzegł jednocześnie, że dopóki marszałek nie otrzyma sprawozdania, to wszystkie informacje z prac komisji „objęte są klauzulą, tajemnicą”.
+Dotychczas - zgodnie z planami posiedzeń Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej - posłowie zasiadający w komisji przesłuchali ponad 50 świadków. Wśród nich byli członkowie Rady Polityki Pieniężnej Joanna Tyrowicz i Ludwik Kotecki, szef Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Jastrzębski, były prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło czy były premier Mateusz Morawiecki.
+Premier Donald Tusk obiecał odwołać prezesa NBP podczas kampanii wyborczej w 2023 r. Wstępny wniosek o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu grupa posłów rządzącej koalicji złożyła w Sejmie w marcu 2024 r.
+We wniosku zarzuca się prezesowi NBP naruszenie konstytucji i ustaw, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez „należytego upoważnienia” od Rady Polityki Pieniężnej czy poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.W lutym 2026 r. minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zaprzeczył medialnym doniesieniom, jakoby Koalicja Obywatelska zrezygnowała z planów postawienia prezesa NBP przed TS.
+NBP uznaje zarzuty dla Glapińskiego za całkowicie bezpodstawne i uważa, że całe postępowanie może sparaliżować prace banku centralnego. Glapiński informował, że NBP nie będzie brał udziału w procedurze, a jakiekolwiek decyzje komisji nie są dla banku istotne, w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2024 r. w tej sprawie.
+W czwartek podczas konferencji prasowej Glapiński ocenił, że postępowanie komisji „jest szkodliwe z punktu widzenia interesów wewnętrznych Polski i niestety może mieć bardzo istotny, negatywny wpływ w relacjach za granicą”.
+Przyczyny i prawdziwy sens dalszego prowadzenia postępowania nie są dla nas zrozumiałe, ale nie zależy to oczywiście od NBP - zaznaczył Glapiński.
+Zapewnił, że bank centralny „nie podda się żadnej politycznej presji”. Sejm i rząd nie mają żadnego prawa ingerowania w prowadzoną przez bank centralny politykę pieniężną - tak mówi nasza konstytucja i cały porządek prawny (...) Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego ojczyzny i pomyślności obywateli. Zgodnie z rotą przysięgi, którą składałem obejmując obowiązki prezesa NBP - podkreślił.
+Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej po przeprowadzeniu postępowania przedstawia Sejmowi sprawozdanie z prac wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu lub o umorzenie postępowania.
+Uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS prezesa NBP Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów.
+Uchwała taka powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy. W 2024 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował przepisy ustawy o TS dotyczące zawieszenia prezesa NBP.
+Prezes NBP jest powoływany i odwoływany przez Sejm na wniosek Prezydenta RP. Druga i ostatnia kadencja Glapińskiego w roli prezesa NBP upływa w czerwcu 2028 r.