+Zastępca przewodniczącego komisji Iwona Arent (PiS), komentując decyzję komisji, powiedziała: "De facto jest to doprowadzanie Narodowego Banku Polskiego do paraliżu". – Komisja doprowadziła do tego, żeby postawić prezesa (NBP) przed Trybunałem Stanu właśnie po to, żeby zdestabilizować sytuację finansową w naszym kraju, żeby okraść Polaków – stwierdziła przedstawicielka PiS.
+Poinformowała, że jej partia złożyła wniosek mniejszości, w którym przekonuje, iż całe postępowanie komisji jest wbrew przepisom prawa. PiS przywołuje przy tym wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował przepisy ustawy o TS ws. pociągnięcia do odpowiedzialności prezesa NBP.
+Arent zaznaczyła, że w toku prac komisji „żaden ze świadków nie potwierdził stawianych zarzutów”.
+Wniosek mniejszości złożył też Rozwój Plus. Poseł tego ugrupowania Krzysztof Szczucki podkreślił, że operacje prowadzone przez NBP na rynku wtórnym, których dotyczy jeden z zarzutów, nie były finansowaniem deficytu. – Podobne operacje prowadziły inne banki europejskie. Także uważamy, że inne zarzuty nie zostały potwierdzone, chociażby ten dotyczący naruszenia apolityczności – dodał.
+Argumentował, że większość decyzji, o które prezes NBP jest oskarżony, podejmował zarząd banku centralnego, a nie sam Glapiński. – Uważamy, że prezes nie może ponosić odpowiedzialności za decyzję innego organu, którego tylko jest częścią -– twierdził Szczucki.
+We wtorek komisja zakończyła zbieranie materiałów dowodowych i przesłuchiwanie świadków oraz przeprowadziła dyskusję na temat projektu sprawozdania.
+Przewodniczący komisji przekazał wówczas, że rozpoczęto przygotowywanie sprawozdania końcowego, które ma zostać przedstawione marszałkowi Sejmu. Zastrzegł jednocześnie, że dopóki marszałek nie otrzyma sprawozdania, to wszystkie informacje z prac komisji "objęte są klauzulą, tajemnicą".
+Prace komisji w tej sprawie trwały od maja 2024 roku. We wstępnym wniosku wskazanych było ponad 60 świadków.
+Dotychczas – zgodnie z planami posiedzeń Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej – posłowie zasiadający w komisji przesłuchali ponad 50 świadków. Wśród nich byli członkowie Rady Polityki Pieniężnej Joanna Tyrowicz i Ludwik Kotecki, szef Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Jastrzębski, były prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło czy były premier Mateusz Morawiecki.
+Premier Donald Tusk obiecał odwołać prezesa NBP podczas kampanii wyborczej w 2023 roku. Wstępny wniosek o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu grupa posłów rządzącej koalicji złożyła w Sejmie w marcu 2024 roku.
+We wniosku zarzuca się prezesowi NBP naruszenie konstytucji i ustaw, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez „należytego upoważnienia” od Rady Polityki Pieniężnej czy poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.
+NBP uznaje zarzuty dla Glapińskiego za całkowicie bezpodstawne i uważa, że całe postępowanie może sparaliżować prace banku centralnego. Glapiński informował, że NBP nie będzie brał udziału w procedurze, a jakiekolwiek decyzje komisji nie są dla banku istotne, w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2024 roku. w tej sprawie.
+W czwartek podczas konferencji prasowej Glapiński ocenił, że postępowanie komisji „jest szkodliwe z punktu widzenia interesów wewnętrznych Polski i niestety może mieć bardzo istotny, negatywny wpływ w relacjach za granicą”.
+Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej po przeprowadzeniu postępowania przedstawia Sejmowi sprawozdanie z prac wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu lub o umorzenie postępowania.
+Uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS prezesa NBP Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów.
+Uchwała taka powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy. W 2024 roku. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował przepisy ustawy o TS dotyczące zawieszenia prezesa NBP.
+Prezes NBP jest powoływany i odwoływany przez Sejm na wniosek Prezydenta RP. Druga i ostatnia kadencja Glapińskiego w roli prezesa NBP upływa w czerwcu 2028 roku.