← Kluczowe wątki kampanii wyborczej w Krakowie
Onet · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.onet.pl ↗

Spór o Warszawę w wyborach w Krakowie. Pięć kluczowych wątków kampanii

1 zmiana po publikacji w ciągu 56 h 50 min: 18 akapitów zmienionych, 1 usunięty, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 09.10 o 12:20). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

09.10 12:20 11.10 21:10
treść i dopisania 21:10
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 11.10
    18 akapitów zmienionych · 1 akapit usunięty · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Monika Piątkowska idzie szła do wyborów z poparciem KO i PSL, ale oficjalnie jest była "kandydatką obywatelską" i na jej ulotkach próżno szukać partyjnego logo. W swoich wystąpieniach dystansuje dystansowała się od polityki swojego poprzednika i partyjnego kolegi Aleksandra Miszalskiego. Ukrycie partyjnej afiliacji ma miało pomóc kandydatce odkleić się od krajowej polityki i tego, co Krakowianom nie podoba się w polityce rządu Donalda Tuska. I odpierać ataki konkurentów o "upartyjnienie samorządu" czy tezy o "szefie z Warszawy".

    ±Takie sugestie pojawiają pojawiały się w wypowiedziach Łukasza Gibały, który jako jedyny wystartował w wyborach jako kandydat bezpartyjny. Przeciwnicy wyciągali mu jednak jego przeszłość w Platformie Obywatelskiej i Ruchu Palikota, a także częste ataki na PiS. Jednocześnie Monika Piątkowska chętnie w kampanii korzysta korzystała ze wsparcia partyjnej wierchuszki: Donalda Tuska, Radosława Sikorskiego czy Andrzeja Domańskiego.

    ±Oficjalnie dzieje działo się tak dlatego, że w badaniach, które zrobiła partia, wyszło, że tak będzie lepiej. Ale w nieoficjalnych rozmowach z partyjnymi dołami wybrzmiewa pretensja i żal, że kandydatka wstydziła się partyjnych barw.

    ±Temat odwiecznego sporu między byłą a obecną stolicą Polski odżywa odżył za sprawą jednej konferencji. W ogrodach Kancelarii Premiera do dziennikarzy wychodzą wyszli Donald Tusk i Władysław Kosiniak Kamysz. Premier ogłasza, ogłosił, że wspólną kandydatką KO i PSL na prezydenta Krakowa będzie senator Monika Piątkowska. Gdy wieść ta dociera dotarła pod Wawel, postać kandydatki schodzi zeszła na drugi plan, bo krakowianie są byli wzburzeni tym, że prezentacja odbyła się w Warszawie, a nie w grodzie Kraka.

    ±Premier i senatorka będą tłumaczyć tłumaczyli się pilnymi obowiązkami, które zatrzymały ich w stolicy. Ale partyjne doły KO odbiorą odebrały to jako kolejny policzek i próbę dyskredytacji lokalnych struktur przez szefa partii.

    ±Ta sprawa będzie ciągnęła się za Piątkowską przez całą kampanię, a kandydatka na każdym kroku będzie podkreślała swoje związki z Krakowem. Rysę na jej opowieści o znajomości miasta pozostawią pozostawiły jednak doniesienia o tym, że kandydatka zameldowała się tu na początku 2025 r., tuż przed wyborami do Senatu, w których startowała. A jej dom stoi w podwarszawskim Nadarzynie.

    ±Po długich tygodniach hucznych zapowiedzi chęci startu w wyborach prezydenckich w Krakowie do walki zgłasza w Krakowie zgłosiło się 12 chętnych. Ku zmartwieniu niektórych nie ma już było w tym gronie Marianny Schreiber, ale ku zdziwieniu wielu nadal wolę walki wyraża wyrażał Marian Banaś, były szef NIK. Zbiórka podpisów przypada przypadła na trudny wakacyjny okres i kandydaci zaczynają zaczęli mieć problemy.

    ±Głośnym echem odbija odbił się wtedy blamaż Konfederacji. Jej kandydat — Bartosz Bocheńczak — jest był typowany na czarnego konia tych wyborów. To jego środowisko odegrało dużą rolę podczas kampanii referendalnej, po której odwołany został Aleksander Miszalski. Bocheńczak nie jest był faworytem do zwycięstwa, ale wydawało się, że jeśli zrobi dobry wynik, Konfederacja może po raz pierwszy wprowadzić do magistratu swojego wiceprezydenta. Tym razem partia, zamiast przewracać stolik, potyka potknęła się o własne nogi.

    ±Komitetowi Bocheńczaka nie udaje udało się zebrać wystarczającej liczby podpisów i jego kandydatura przepada przepadła w przedbiegach. Podobny los spotyka spotkał Mariana Banasia. Listom złożonym przez obu polityków przygląda się prokuratura. Śledczy sprawdzają, czy podpisy nie zostały sfałszowane bądź czy nie pochodzą od zmarłych osób.

    ±Ostatecznie wymaganą liczbę 3 tys. podpisów dostarcza dostarczyło ośmioro kandydatów, ale chwilę przed upływem terminu w trzech sztabach robi zrobiło się naprawdę gorąco. Łukasz Gibała nie ma miał problemu ze zbiórką, ale część list kwestionuje kwestionowała mu komisja wyborcza. Okazuje Okazało się, że podpisywały je osoby spoza Krakowa. Kandydat o mało nie traci stracił szansy na swój czwarty start. Komisja daje dała mu drugą szansę i dzięki mobilizacji swojego zaplecza udaje udało mu się zarejestrować.

    ±O mobilizację rąk chętnych do pracy trudno było także w sztabach kandydatek KO i Nowej Lewicy, choć obie zarejestrowały się w terminie. Część działaczy nie chce chciało pomagać Monice Piątkowskiej po tym, jak Donald Tusk rozwiązał najpierw małopolskie, a potem krakowskie struktury partii.

    ±Panuje Panowało zrezygnowanie i marazm. Z kolei do pomocy Darii Gosek-Popiołek nie garną garnęli się lewicowi działacze, którzy dobrze pamiętają, pamiętali, że wywodzi się z partii Razem. Kandydatka musi musiała szukać pomocy u działaczy z innych rejonów Małopolski oraz wśród polityków z Warszawy.

    ±PiS musi musiało wyłonić kandydata na prezydenta Krakowa w czasie, gdy w partii trwa trwała secesja. W dokonaniu wyboru nie pomagają pomogły także trwające od lat frakcyjne spory w partyjnych dołach w Małopolsce. Ostatecznie wybór pada padł na wciąż młodego, ale już doświadczonego radnego Michała Drewnickiego.

    ±Kandydat w pierwszej turze wyborów zdobywa zdobył 17,5 proc. głosów, co daje dało mu trzecie miejsce. PiS ze swoim prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele odtrąbia odtrąbiło sukces, ale statystyki są nieubłagane. To drugi najniższy wynik kandydata PiS na prezydenta miasta od 2002 r.

    ±Ale powodów do zadowolenia po pierwszej turze nie ma było także na przeciwnym biegunie politycznym. Nowa Lewica i partia Razem wystawiają wystawiły w tych wyborach własne kandydatki. Dla Darii Gosek-Popiołek kończy skończyło się to piątym miejscem z poparciem 4,81 proc., nieco tylko lepiej dla Aleksandry Owcy — 6,91 proc. i czwarte miejsce. Łącznie zdobywają zdobyły więc niespełna 12 proc., co dla lewicy w Krakowie oznacza porażkę. Z jednej strony jest ona wynikiem specyfiki krakowskich wyborów nastawionych na polaryzację (spór KO i anty-KO), ale z drugiej strony dobrze prognozuje kondycję lewicy przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi.

    ±Po serii wyborczych debat, w których uczestniczy uczestniczyło ośmioro kandydatów, przed drugą turą wyborów Monika Piątkowska i Łukasz Gibała nie chcą chcieli konfrontacji w świetle kamer. Oficjalnie oba sztaby deklarują deklarowały otwartość na rozmowy, ale gdy przychodzi przyszło do ustalania konkretów — czasu, miejsca i formuły debaty — kandydaci nie mogą mogli dojść do porozumienia. W oświadczeniach przerzucają przerzucali się odpowiedzialnością i wzajemnie zarzucają zarzucali sobie brak dobrej woli.

    ±Do konfrontacji między Piątkowską a Gibałą dochodzi dochodziło więc wyłącznie na salach rozpraw krakowskiego sądu. Raz, gdy Piątkowska zarzuca zarzuciła Gibale, że ten uchyla się od głosowań w Radzie Miasta, drugi raz, gdy Gibała sugeruje, sugerował, że w obozie KO są radni gotowi przejść na jego stronę.

    ±W obu przypadkach sąd uznaje, uznał, że pozwani kłamali i nakazuje nakazał im sprostowania. Piątkowska przegrywa przegrała w sądzie także za przypisanie Gibale słów o tym, że w razie wygranej planuje masowe zwolnienia urzędników. Ale kiedy żąda żądała od Gibały sprostowania słów o tym, że kandydat na prezydenta Krakowa nigdy nie miał długów, sąd przyznaje przyznał rację Piątkowskiej.

    −O tym, kto po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego zostanie prezydentem Krakowa, mieszkańcy zdecydują w głosowaniu w niedzielę 11 października. Nowy włodarz pokieruje miastem zaledwie przez następne 2,5 roku, do kolejnych wyborów samorządowych zaplanowanych na wiosnę 2029 r.

    +Łukasz Gibałą wygrał wybory o fotel prezydenta Krakowa z 61 proc. poparcia. Monika Piątkowska zdobyła jedynie 39 proc. głosów — wynika z sondażu exit poll Ipsos dla telewizji TVN, Polsat i TVP.