← Poparcie Aleksandra Miszalskiego dla Moniki Piątkowskiej
Interia · ciche edycje po publikacji · wydarzenia.interia.pl ↗

Aleksander Miszalski z oświadczeniem zaraz przed wyborami. "Przez ponad cztery miesiące milczałem"

5 zmian po publikacji w ciągu 1 h 21 min: 20 akapitów zmienionych, 6 usuniętych, 8 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (6 zapisów, pierwszy 09.10 o 13:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

09.10 13:30 09.10 15:50
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 5 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 09.10
    6 akapitów zmienionych · 2 akapity usunięte · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±W swoim wpisie Aleksander Miszalski poruszył także kwestię rodzinnych interesów deweloperskich Gibałów. Zwrócił uwagę, że brat kandydata jest deweloperem, choć - jak przypomniał - deweloperem. Zdaniem polityka KO podczas poprzedniej kampanii Gibała miał twierdzić, twierdził, że jego brat nie ma nic wspólnego z tą branżą. Były prezydent powołał się w tym kontekście na Radio wywiad w Radiu Kraków.

    ±Miszalski wskazał również, że jesienią 2024 roku firma należąca do rodziny Gibałów wznowiła postępowanie dotyczące wycinki drzew przy ul. Lea. Dodał, że firmy związane z rodziną kandydata zajmują się nie tylko budową, lecz także finansowaniem deweloperów.

    ±W ocenie byłego prezydenta włodarza deklaracja Gibały, że setki działek należących do jego rodziny w okolicach Krakowa nie kolidują z ewentualnym sprawowaniem przez niego funkcji prezydenta, nie rozwiązuje problemu. Miszalski podkreślił, że władze miasta mają wpływ m.in. na transport aglomeracyjny, parkingi Parkuj i Jedź, współpracę w ramach Metropolii Krakowskiej oraz planowanie inwestycji na granicach miasta.

    ±"Musimy sobie wszyscy zadać ważne pytanie: czy inwestycje miasta na obrzeżach będą realizowane dla większej korzyści Krakowian, czy może raczej dla większej wartości działek należących do Gibałów" - napisał. napisał na X.

    ±- Jest osobą, która ma doświadczenie oprócz samorządowego, także rządowe, pracowała Pracowała w różnych instytucjach centralnych. Jest też osobą, która pracowała w biznesie, potrafi połączyć wszystkie te rzeczy - przekonywał.

    ±- Można powiedzieć, że jest to osoba, która naprawdę będzie wiedziała, jak kierować Krakowem. Bardzo serdecznie państwa zapraszam. Wszystkich tych, którzy kiedyś na mnie głosowali, dla których byłem osobą taką, która spełniała ich oczekiwania w Krakowie, ona też będzie to robić - powiedział były prezydent. przyznał Majchrowski.

    −Poparcie dla Moniki Piątkowskiej wyraził także były prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Na platformie X udostępnił nagranie, w którym przedstawił swoje doświadczenia ze współpracy z senatorką. Jak podkreślił, pracował z nią w krakowskim magistracie przez ponad dziesięć lat.

    −Majchrowski określił senatorkę jako osobę zdecydowaną i stanowczą. W nagraniu zachęcił również do poparcia jej kandydatury, zwracając się szczególnie do osób, które wcześniej głosowały na niego w wyborach samorządowych.

    +Poparcie dla Moniki Piątkowskiej wyraził były prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

  2. 09.10
    8 akapitów zmienionych · 4 akapity usunięte · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Aleksander Miszalski w swoim wpisie na platformie X jednoznacznie opowiedział się za Moniką poparł Monikę Piątkowską, otwiera się w nowym oknie. Podkreślił, że kandydatka z KO ma wady, jak każdy człowiek, ale - jak zaznaczył - "wyciągnęła wnioski z jego błędów i nie popełni podobnych". Określił ją jako dobrą, sprawdzoną i zaangażowaną w życie Krakowa menadżerkę, której doświadczenie urzędnicze i prawnicze pozwoli rozwijać miasto, a jednocześnie walczyć na rozwój miasta i walkę z rosnącym zadłużeniem.

    ±"Takim kandydatem nie jest Łukasz Gibała, otwiera się w nowym oknie, który nigdy w życiu niczym na poważnie nie zarządzał. Nie musiał na poważnie pracować i martwić się finansami, ponieważ wszystko miał podane jak na tacy" - ocenił. napisał.

    ±"Doświadczenie nauczyło mnie jednego: miastem zarządza się nie obietnicami, lecz decyzjami, za które trzeba wziąć odpowiedzialność" - dodał, apelując do wyborców dodał i zaapelował o oddanie w niedzielę głosu na Monikę Piątkowską, którą określił również jako swoją kandydatkę. Piątkowską. "Nie na Łukasza Gibałę, który dąży do jednego celu - kupienia sobie miasta" - dorzucił.

    ±"Nie zamierzam udawać, że wszystko robiłem dobrze. Chciałem w krótkim czasie uporządkować finanse Krakowa, przeprowadzić trudne reformy i rozpocząć ważne inwestycje. Dzisiaj wiem, że próbowałem zmienić zbyt wiele rzeczy naraz" - przyznał. Podkreślił również, że poniósł za to polityczną odpowiedzialność. przyznał Miszalski.

    ±Miszalski odniósł się do przeprowadzonego w maju referendum. Według Miszalskiego niego ze sprawozdania finansowego komitetu referendalnego wynika, że stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców Mieszkańców, którym zarządza Gibała, przekazało na kampanię wsparcie rzeczowe wycenione na niemal 1,9 mln zł. Całkowite koszty wykazane w rozliczeniu wyniosły niespełna 2 mln zł.

    ±"Krakowianie zostali po prostu OSZUKANI, że mowa o obywatelskim akcie, a chodziło tak naprawdę o dogrywkę do wyborów" - stwierdził. stwierdził były prezydent Krakowa.

    ±Były prezydent Krakowa przypomniał, że zna Łukasza Gibałę od 18 lat. Obaj zaczynali działalność w Platformie Obywatelskiej. Gibała kierował krakowskimi strukturami partii, a Miszalski pełnił wówczas funkcję sekretarza. Jak wskazał, w 2010 roku Gibała rekomendował na listach wyborczych działaczy, których dziś krytykuje. "Wtedy wszystkich cenił, lubił i szanował, dzisiaj wszystkich hejtuje. Szczere czy koniunkturalne?" - zapytał.

    ±"Dzisiaj słucham tego, co (Gibała - red.) mówi, co obiecuje i stwierdzam z całą stanowczością, że kłamie, manipuluje bądź wykazuje się podstawową niewiedzą. Jego działania są skalkulowane na dezinformację i ubrane w populistyczne hasła" - ocenił.

    −"Nie na Łukasza Gibałę, który dąży do jednego celu - kupienia sobie miasta" - mówił.

    −Jednym z głównych tematów wpisu Miszalskiego jest referendum w sprawie odwołania go z funkcji prezydenta Krakowa. Były włodarz miasta zakwestionował przedstawianie przez Gibałę jego roli w tej inicjatywie jako ograniczonej do wspierania mieszkańców.

    −Wymienił w tym kontekście m.in. Hawranka, Stawowego, Kośmidra, Sepioła, Kracika i samego Miszalskiego. "Wtedy wszystkich cenił, lubił i szanował, dzisiaj wszystkich hejtuje. Szczere czy koniunkturalne?" - zapytał.

    −Politycy rozeszli się później swoimi drogami, a w 2024 roku stanęli naprzeciw siebie w wyborach prezydenckich. Teraz Miszalski zarzuca Gibale, że jego obecne wypowiedzi są niezgodne z faktami lub świadczą o braku podstawowej wiedzy.

    +W 2024 roku obaj politycy stanęli naprzeciw siebie w wyborach prezydenckich. Miszalski minimalne wygrał w drugiej turze.

  3. Treść

    ±Polityk opublikował obszerny wpis, w którym odniósł się zarówno do własnej prezydentury, jak i do wypowiedzi oraz propozycji wyborczych swojego byłego politycznego współpracownika. Jak postulatów Łukasza Gibały. Miszalski zaznaczył, decyzja o wycofaniu się z publicznych wypowiedzi była świadoma. Potrzebował że potrzebował czasu, aby spojrzeć na swoje rządy z dystansu, przeanalizować błędy i zastanowić się nad decyzjami, które mógł podjąć inaczej. błędy.

    ±"Wiem, że nie byłem idealnym prezydentem. Popełniałem błędy i potrafię się do nich przyznać. Poniosłem też ich konsekwencje" - powiedział zaznaczył Miszalski.

    ±""Dzisiaj "Dzisiaj słucham tego, co mówi, co obiecuje i stwierdzam z całą stanowczością, że kłamie, manipuluje bądź wykazuje się podstawową niewiedzą. Jego działania są skalkulowane na dezinformację i ubrane w populistyczne hasła" - ocenił.

  4. Treść

    ±Aleksander Miszalski Miszalski, otwiera się w nowym oknie po ponad czterech miesiącach przerwał milczenie i zabrał głos w trwającej kampanii przed wyborami prezydenckimi w Krakowie. Krakowie, otwiera się w nowym oknie.

    ±Aleksander Miszalski w swoim wpisie na platformie X jednoznacznie opowiedział się za Moniką Piątkowską. Piątkowską, otwiera się w nowym oknie. Podkreślił, że kandydatka z KO ma wady, jak każdy człowiek, ale - jak zaznaczył - "wyciągnęła wnioski z jego błędów i nie popełni podobnych". Określił ją jako dobrą, sprawdzoną i zaangażowaną w życie Krakowa menadżerkę, której doświadczenie urzędnicze i prawnicze pozwoli rozwijać miasto, a jednocześnie walczyć z rosnącym zadłużeniem.

    ±"Takim kandydatem nie jest Łukasz Gibała, otwiera się w nowym oknie, który nigdy w życiu niczym na poważnie nie zarządzał. Nie musiał na poważnie pracować i martwić się finansami, ponieważ wszystko miał podane jak na tacy" - ocenił.

  5. 13:50–14:30 · dopisanie · 6 akapitów, 213 słów rozwiń
    1. Treść

      +Poparcie dla Moniki Piątkowskiej wyraził także były prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Na platformie X udostępnił nagranie, w którym przedstawił swoje doświadczenia ze współpracy z senatorką. Jak podkreślił, pracował z nią w krakowskim magistracie przez ponad dziesięć lat.

      +- Pani senator Piątkowska jest osobą, z którą pracowałem w magistracie krakowskim przez ponad 10 lat. Była dyrektorem Wydziału Rozwoju i Strategii Miasta, a więc takiego wydziału, który zna całą materię, do którego się skupiają wszystkie rzeczy związane z działalnością miasta - mówił Majchrowski.

      +Były prezydent podkreślił, że Piątkowska dobrze zna Kraków i jego potrzeby, a także potrafi przekładać tę wiedzę na konkretne działania. Zwrócił również uwagę na jej doświadczenie zdobyte poza samorządem.

      +- Jest osobą, która ma doświadczenie oprócz samorządowego, także rządowe, pracowała w różnych instytucjach centralnych. Jest też osobą, która pracowała w biznesie, potrafi połączyć wszystkie te rzeczy - przekonywał.

      +Majchrowski określił senatorkę jako osobę zdecydowaną i stanowczą. W nagraniu zachęcił również do poparcia jej kandydatury, zwracając się szczególnie do osób, które wcześniej głosowały na niego w wyborach samorządowych.

      +- Można powiedzieć, że jest to osoba, która naprawdę będzie wiedziała, jak kierować Krakowem. Bardzo serdecznie państwa zapraszam. Wszystkich tych, którzy kiedyś na mnie głosowali, dla których byłem osobą taką, która spełniała ich oczekiwania w Krakowie, ona też będzie to robić - powiedział były prezydent.