±Obaj tenisiści Hurkacz i Djoković przyjechali do Szanghaju prosto z turnieju w Pekinie. Hurkacz Polak w stolicy Chin skreczował w poniedziałkowym półfinale z powodu naciągnięcia mięśnia nogi. Djoković dzień później wygrał w finale po kreczu Australijczyka Alexa De Minaura.
−Po ośmiu porażkach z Djokoviciem Hurkacz wygrał ze słynnym Serbem 6:4, 6:3 w 2. rundzie turnieju ATP Masters 1000 na twardych kortach w Szanghaju.
−To był 15. mecz z Djokoviciem jakiegokolwiek polskiego tenisisty i pierwsze zwycięstwo.
+Zmęczenie 39-letniego Serba mogło więc mieć znaczenie, ale w przeciwieństwie do Hurkacza w 1. rundzie miał tzw. wolny los. 10 lat młodszy Wrocławianin w czwartek na otwarcie pokonał Australijczyka Jamesa Duckwortha 6:3, 7:6 (7-4).
+W starciu z Djokoviciem w poważnych opałach Hurkacz był tylko raz - w trzecim gemie pierwszego seta. Wówczas obronił dwa break pointy i już do końca inicjatywa należała do niego.
+Od początku spotkania Serb miał duże problemy z serwisem. W pierwszym secie skuteczność jego pierwszego podania wyniosła zaledwie 37 procent. Hurkacz mimo to długo nie miał nawet okazji na przełamanie. Pierwszy break point pojawił się dopiero w dziesiątym gemie i od razu oznaczał piłkę setową. Polak nie zdołał jej wykorzystać, ale gdy po chwili pojawiła się kolejna okazja, potężnym returnem zamknął partię.
+W drugiej coraz wyraźniej było widać, że Djoković fizycznie nie czuje się najlepiej. Hurkacz błyskawicznie odskoczył na 4:1 i choć więcej Serb nie dał się przełamać, to świetnie dysponowany Polak do końca utrzymał podanie i jego wyjątkowe zwycięstwo stało się faktem.
+Hurkacz posłał 13 asów. Miał 28 zagrań wygrywających i 16 niewymuszonych błędów, wobec tylko siedmiu winnerów Djokovicia i 13 niewymuszonych błędów.
+To dla mnie niesamowite. Bardzo się cieszę z pierwszego zwycięstwa z Novakiem. Jest niesamowitym zawodnikiem, tyle wygrał w swojej karierze. Nikt inny tego nie osiągnął. Pokonanie go to coś wyjątkowego - powiedział Hurkacz w rozmowie na korcie.
+Hubert Hurkacz (Polska) - Novak Djoković (Serbia, 10) 6:4, 6:3.