← Odpadnięcie Igi Świątek z WTA 1000 w Pekinie
Fakt · ciche edycje po publikacji · sport.fakt.pl ↗

Sensacja stała się faktem. Świątek przegrała z nią po raz pierwszy w karierze

1 zmiana po publikacji w ciągu 44 min: lead raz, 1 usunięty, 6 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 09.10 o 15:26). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

09.10 15:10 09.10 17:00
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 09.10
    lead · 1 akapit usunięty · 6 akapitów dopisanych
    Lead

    Iga Świątek odpadła w 1/4 finału turnieju WTA 1000 na twardych kortach w Pekinie. Rozstawiona z numerem ósmym polska tenisistka przegrała w piątek z Belgijką Elise Mertens (nr 13.) 6:7 (0-7), 3:6. W poniedziałkowym notowaniu rankingu Świątek nadal będzie zajmowała dziewiątą pozycję.

    Treść

    −W poniedziałkowym notowaniu rankingu Świątek nadal będzie zajmowała dziewiątą pozycję.

    +Iga Świątek wygrała dwa poprzednie starcia z Elise Mertens. Tym razem jednak górą była Belgijka, która w Pekinie rozgrywa znakomity turniej.

    +Belgijka jest znana przede wszystkim z sukcesów deblowych. Na swoim koncie ma sześć tytułów wielkoszlemowych w grze podwójnej, w tym triumf w tegorocznym Australian Open. W singlu przez lata prezentowała równy poziom, ale nigdy nie przebiła się do czołowej dziesiątki rankingu WTA. Jej największym osiągnięciem pozostaje półfinał Australian Open z 2018 r.

    +Już przed starciem ze Świątek Mertens wysłała rywalkom wyraźne ostrzeżenie. W 1/8 finału bez większych problemów pokonała Amerykankę Coco Gauff 6:3, 6:3. W ćwierćfinale utrzymała znakomitą dyspozycję i od pierwszych piłek narzuciła swoje warunki.

    +Kluczem do sukcesu Belgijki był serwis. Mertens nie dała Świątek nawet jednej szansy na przełamanie. W pierwszym secie również Polka pewnie utrzymywała własne podanie, dlatego o jego losach zdecydował tie-break. Ten okazał się prawdziwym koszmarem dla sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej. Świątek nie zdobyła w nim ani jednego punktu i przegrała 0-7.

    +Druga partia była bardziej wyrównana, ale rozstrzygnęło ją jedno przełamanie. Belgijka odebrała serwis Polce w czwartym gemie i wyszła na prowadzenie 3:1. Co więcej, w dwóch kolejnych gemach przy własnym podaniu nie straciła nawet punktu. Nieco nerwowo zrobiło się, kiedy serwowała po zwycięstwo i przegrywała już 0-30. Belgijka wygrała jednak cztery następne wymiany i zakończyła spotkanie. O skali jej dominacji najlepiej świadczy statystyka niewymuszonych błędów. Mertens popełniła ich zaledwie 11, podczas gdy Świątek aż 34.

    +Mimo porażki Polka utrzyma dziewiąte miejsce w poniedziałkowym rankingu WTA. Nie zmieni się również jej pozycja w rankingu Race. Świątek nadal będzie zajmowała 10. lokatę w zestawieniu, które wyłoni osiem uczestniczek kończącego sezon turnieju WTA Finals w Indian Wells.