← Odpadnięcie Igi Świątek z WTA 1000 w Pekinie
RMF24 · ciche edycje po publikacji · www.rmf24.pl ↗

Iga Świątek żegna się z turniejem WTA 1000 w Pekinie

1 zmiana po publikacji w ciągu 40 min: 1 usunięty, 5 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 09.10 o 15:31). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

09.10 15:15 09.10 17:00
treść i dopisania 16:10
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 09.10
    1 akapit usunięty · 5 akapitów dopisanych
    Treść

    −W poniedziałkowym notowaniu rankingu Świątek nadal będzie zajmowała dziewiątą pozycję.

    +Elise Mertens, choć znana głównie jako wybitna deblistka – na koncie ma już sześć wielkoszlemowych tytułów w grze podwójnej, w tym tegoroczny triumf w Australian Open – w singlu długo czekała na swój wielki moment. Dotychczas tylko raz dotarła do półfinału turnieju wielkoszlemowego (Australian Open 2018), a w rankingu najwyżej była na 12. miejscu. W tym sezonie pokazała jednak, że potrafi zaskoczyć – w Wimbledonie wyeliminowała m.in. liderkę rankingu Jelenę Rybakinę.

    +W Pekinie Belgijka w 1/8 finału pokonała Amerykankę Coco Gauff (nr 3) 6:3, 6:3, a w meczu z Igą Świątek była niemal bezbłędna. Kluczem do zwycięstwa okazał się jej rewelacyjny serwis – Polka nie miała ani jednej szansy na przełamanie. Pierwszy set rozstrzygnął się w tie-breaku, w którym Mertens nie oddała Świątek nawet punktu.

    +Druga partia rozpoczęła się od jedynego przełamania w czwartym gemie, które pozwoliło Belgijce objąć prowadzenie 3:1. W kolejnych gemach serwisowych Mertens była nie do ruszenia – nie przegrała nawet jednej piłki. Choć przy serwowaniu na zwycięstwo ręka nieco jej zadrżała i Świątek prowadziła już 30:0, Belgijka zachowała zimną krew i wygrała cztery kolejne piłki, kończąc mecz.

    +Statystyki mówią same za siebie – Mertens popełniła tylko 11 niewymuszonych błędów, podczas gdy Świątek aż 34. To właśnie skuteczność i opanowanie Belgijki przesądziły o jej awansie do półfinału.

    +Dla Igi Świątek to koniec przygody z turniejem w Pekinie, ale Polka nie traci miejsca w czołówce światowego tenisa. W najnowszym notowaniu rankingu WTA pozostanie na dziewiątej pozycji, a w rankingu Race, który wyłoni uczestniczki kończącego sezon turnieju WTA Finals w Indian Wells, nadal będzie dziesiąta.