— Potrzebujemy połączenia przepisów, odpowiedzialności, kompetencji ludzi, procedur, zabezpieczeń technicznych i praktycznych umiejętności — mówi major Jarosław Stelmach w rozmowie z "Faktem", "Faktem" major Jarosław Stelmach, ekspert uczący, jak reagować na zagrożenia. Podkreśla, że inaczej trzeba szkolić uczniów, inaczej nauczycieli, a jeszcze inaczej pracowników niepedagogicznych w tych placówkach. Wskazuje przyczyny ostatniej fali przemocy.
±Według eksperta od bezpieczeństwa majora Jarosława Stelmacha, który od ponad roku szkoli we Wrocławiu uczniów i pracowników szkół, szkół w tym, jak zachować się w takich i podobnych sytuacjach — w szkołach potrzebne jest podejście systemowe, czyli połączenie przepisów, odpowiedzialności, kompetencji ludzi, procedur, zabezpieczeń technicznych i praktycznych ćwiczeń.
±Major i jego koledzy w szkoleniach podczas szkoleń dla uczniów stawiają na interaktywność, scenariusze sytuacyjne i praktyczne działanie. — Uczymy, jak rozpoznawać niebezpieczne zachowania, jak reagować na agresję, gdzie szukać pomocy i jak zachować się podczas bezpośredniego zagrożenia. Bardzo ważnym elementem jest również rozpoznawanie dezinformacji, odpowiedzialne korzystanie z internetu oraz dostrzeganie sygnałów mogących świadczyć o przygotowywaniu aktów przemocy — mówi.
±Pierwszym jest kondycja psychiczna i społeczna części dzieci i młodzieży, w tym problemy związane z izolacją, przemocą rówieśniczą, poczuciem odrzucenia czy trudnościami w radzeniu sobie z emocjami. Same problemy psychiczne nie oznaczają oczywiście skłonności do przemocy, ale w połączeniu z innymi czynnikami mogą zwiększać podatność niektórych młodych ludzi na destrukcyjne wpływy i skrajne postawy. Drugim zjawiskiem jest radykalizacja, która może rozwijać się również w środowisku internetowym, gdzie młodzi ludzie mają dostęp do treści gloryfikujących przemoc, sprawców zamachów czy zachowania skrajnie agresywne. agresywne zachowania.