← Odwołanie meczu Rayo Vallecano z Athletic Bilbao
Interia · ciche edycje po publikacji · sport.interia.pl ↗

Afera w Hiszpanii. Mecz dwukrotnie przerywany i ostatecznie odwołany

1 zmiana po publikacji w ciągu 5 min: 7 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 10.10 o 17:00). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

10.10 16:50 10.10 17:05
treść i dopisania 17:05
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 17:00–17:05 · dopisanie · 7 akapitów, 273 słowa rozwiń
    1. Treść

      +Spotkanie 8. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy miało szczególne znaczenie dla kibiców Rayo Vallecano. Drużyna po raz pierwszy w tym sezonie rozgrywała mecz ligowy na własnym stadionie, Estadio de Vallecas. Wcześniej jej domowe spotkania odbywały się na obiekcie Leganes. Powodem były zastrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa oraz stanu technicznego stadionu w Madrycie.

      +Powrót na własny teren nie oznaczał jednak spokojnego popołudnia. Kibice od początku dawali wyraz niezadowoleniu z zarządzania klubem przez prezesa Raula Martina Presę. W trakcie spotkania pojawiły się wymowne banery, a także okrzyki nawołujące go do odejścia.

      +Haaland jednak może wylądować w Hiszpanii. Jest wymowny komentarz. Barcelona wciąż w grze, otwiera się w nowym oknie

      +Do pierwszego poważnego incydentu doszło w 13. minucie, gdy Athletic Bilbao przygotowywał się do wykonania rzutu rożnego. Z trybun na boisko zaczęły spadać papierowe samoloty, gumowe piłeczki, kanapki, a nawet... krzesło. Sędzia Jose Maria Sanchez Martinez zdecydował się przerwać grę, a pracownicy stadionu rozpoczęli usuwanie przedmiotów z murawy.

      +Po kilkunastu minutach spotkanie wznowiono. Nie trwało to jednak długo. Kibice ponownie zaczęli rzucać przedmiotami na boisko, uniemożliwiając piłkarzom kontynuowanie rywalizacji. Próby uspokojenia sytuacji nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Ostatecznie arbiter, po konsultacjach z przedstawicielami obu drużyn i służbami porządkowymi, podjął decyzję o definitywnym przerwaniu meczu. W chwili zatrzymania gry na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis.

      +Warto zauważyć, że nie jest nie pierwsza taka sytuacja z udziałem kibiców Rayo Vallecano. Podczas meczu z Cagliari w ramach rozgrywek Vallecas Trophy, którzy odbył się w miniony weekend, fani "Los Vallecanos" także dali popis - na trybunach pojawiły się transparenty uderzające w Raula Martina Presę, niektórzy próbowali nawet wtargnąć na boisko.

      +Gwiazdor Barcelony zagra w Paryżu. Wściekły prezes ujawnia ws. Raphinhi, otwiera się w nowym oknie