+Według posła Bartłomieja Pejo z Konfederacji, ustawa to "atak na konstytucyjną wolność słowa".
+- W styczniu pan prezydent zawetował ustawę taką kompleksową, która miała zawierać wszystkie rozwiązania proponowane przez obecny rząd. Później była druga ustawa, która została zaakceptowana przez pana prezydenta, wprowadzająca koordynatora cyfrowego w postaci prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. I teraz mamy drugą ustawę, która jeszcze bardziej podkręca tą kwestię cenzorską i ogranicza wolność słowa. Ta sytuacja, o której dzisiaj mówimy, te sytuacje, które zdarzyły się w szkołach, absolutnie nie mają nic wspólnego z ustawą, którą państwo proponujecie - argumentował.
+W dalszej części programu Błażej Poboży zarzucił przedstawicielce KO Dorocie Łobodzie, że jej środowisko "doprowadziło do wprowadzenia języka hejtu i nienawiści do głównego nurtu politycznego".
+- Hasło wyborcze, hasło z którym doszliście do władzy, ukryte pod ośmioma gwiazdkami, jest niczym innym jak obrzydliwym wulgaryzmem. Donald Tusk afirmował te hasła i ponosi polityczną odpowiedzialność za wulgaryzację języka debaty politycznej - stwierdził.
+- To, co pan opowiada, że Koalicja Obywatelska reprezentowana przeze mnie wprowadziła do języka debaty publicznej hejt i wulgaryzmy jest absolutną nieprawdą i to jest przez pana wykorzystywane. (...) Nie umie pan odpowiedzieć na argumenty, których ja użyłam, w związku z czym zaczyna pan manipulować i oskarżać nas o hejt - stwierdziła.
+Polityczka mówiła wcześniej o działaniach podejmowanych m.in. przez Ministerstwo Edukacji Narodowej w zakresie zwiększania świadomości uczniów na temat bezpieczeństwa, wsparcia psychologicznego czy edukacji obywatelskiej.
+- W żaden sposób nie odniósł się pan do wymienionych przeze mnie osiągnięć Ministerstwa Edukacji, a to pan na początku programu zarzucił, że Ministerstwo Edukacji nic nie zrobiło. Przeszedł pan sprawnie na poletko takiej tradycyjnej nawalanki politycznej - argumentowała.