Nowe ustalenia w sprawie możliwego zamachu na premiera Donalda Tuska i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. "Fakt" dowiedział się, że został zatrzymany podejrzany w tej sprawie na Dolnym Śląsku. Jak informuje "Rzeczpospolita", autor maila, który trafił do Służby Ochrony Państwa, nie był zamachowcem, lecz przekazał informacje o planowanych atakach. Z kolei "Gazeta Wyborcza" ustaliła, że wiadomość zawierała dane dotyczące miejsc pobytu polityków.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Lead
- 11.10lead · 1 akapit zmieniony · 9 akapitów dopisanychLead
Nowe
informacjeustalenia w sprawie możliwego zamachu na premiera Donalda Tuska i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jakujawnia TVN24, osoba, która zawiadomiła służby o zagrożeniu, miała wcześniej kontaktować się z radykalną organizacją w poszukiwaniu chętnychinformuje "Rzeczpospolita", autor maila, który trafił doprzeprowadzenia ataku. W zgłoszeniu pojawia się również mężczyznaSłużby Ochrony Państwa, nie był zamachowcem, lecz przekazał informacje oimieniu Krzysztof. Rozmowy miały dotyczyć m.in. broni palnej i planowanego zabójstwa masowego.planowanych atakach. Z kolei "Gazeta Wyborcza" ustaliła, że wiadomość zawierała dane dotyczące miejsc pobytu polityków.Treść±Jak ujawnia TVN24, osoba, która zawiadomiła służby o zagrożeniu, miała wcześniej kontaktować się z radykalną organizacją. Z informacji
wynika,wynika również, że osoba zgłaszająca zagrożenie miała poszukiwać uczestników planowanego ataku. W tym kontekście pojawia się mężczyzna przedstawiony jako Krzysztof, z którym miało dojść do spotkania i rozmowy dotyczącej użycia broni oraz zabójstwa masowego.+Jak ustaliła "Rzeczpospolita", wiadomość dotycząca zagrożenia została wysłana na ogólnodostępny adres mailowy kancelarii Służby Ochrony Państwa. Jej autor nie był potencjalnym zamachowcem, lecz osobą posiadającą wiedzę o planowanych atakach na Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza.
+— Pozwólmy służbom działać. Poziom ryzyka dopiero podlega ocenie — powiedział jeden z rozmówców gazety.
+Dziennik ustalił również, że zagrożenie nie ma związku z ostatnimi atakami w polskich szkołach.
+— To odrębne sprawy — podkreśliło źródło "Rzeczpospolitej".
+Kolejne informacje ujawniła "Gazeta Wyborcza". Według źródła dziennika w służbach wiadomość dotycząca możliwego zamachu zawierała konkretne dane odnoszące się do premiera i ministra obrony narodowej.
+Jak cytuje "Rzeczpospolita", zgłoszenie "zawierało dane dotyczące adresów, gdzie mogą przebywać premier i szef MON oraz ich planów na najbliższy czas".
+Do tych informacji odniosła się rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka.
+— Istniała bardzo duża przesłanka wiarygodności wiadomości przekazanej drogą mailową. Mogę powiedzieć jedynie, że mail zawierał informacje konkretne i na tyle poważne, że zdecydowaliśmy się poinformować opinię publiczną o możliwym zamachu na premiera oraz wicepremiera — powiedziała "Rzeczpospolitej".
+Na obecnym etapie służby nie ujawniają szczegółów dotyczących potencjalnych sprawców ani wyników weryfikacji zgłoszenia.