← Politolog o wielkim błędzie Moniki Piątkowskiej. Wymienia jedno nazwisko
Onet · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.onet.pl ↗

Politolog o wielkim błędzie Moniki Piątkowskiej. Wymienia jedno nazwisko

2 zmiany po publikacji w ciągu 2 h 55 min: 4 akapity zmienione, 2 usunięte, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 11.10 o 22:45). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

11.10 22:30 12.10 01:40
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 12.10
    2 akapity usunięte · 1 akapit dopisany
    Treść

    −Według wyników opublikowanych w niedzielę o godz. 21 przez pracownię Ipsos, Gibała zdobył 61 proc. poparcia, zaś Piątkowska 39 proc. (przy prawie 45-procentowej frekwencji).

    −W drugim badaniu exit poll pracowni OGB Łukasz Gibała uzyskał 64,1 proc. głosów, a Monika Piątkowska 35,9 proc.

    +Kilka godzin później pojawiły się oficjalne wyniki PKW, które potwierdziły, że Gibała wygrał, zdobywając 62,12 proc. głosów, a Piątkowska — 37,88 proc.

  2. Treść

    ±— To deklasacja, zwłaszcza jeśli potwierdzi się ten wynik Gibały na poziomie 64 proc. — mówi dr Onasz. Maciej Onasz z Katedry Systemów Politycznych Uniwersytetu Łódzkiego.

    ±— Wygrany nie jest zaskoczeniem, skala jego zwycięstwa już tak. Jednak Piątkowska i jej otoczenie przed drugą turą zrobili wszystko, aby ją pogrążyć. Mieliśmy trochę powtórkę z wyborów na prezydenta Polski z 2025 r., gdzie między pierwszą a drugą turą można było wskazywać kolejne działania szkodzące stronie "platformerskiej" — wskazuje. stwierdza politolog.

    ±— Poparcie ze strony Aleksandra Miszalskiego. To było największą bzdurą — wskazuje politolog z UŁ, politolog, odnosząc się do "pomocy" od polityka KO i prezydenta Krakowa do maja 2026 r., odwołanego z funkcji przez mieszkańców stolicy Małopolski w referendum.

    ±— W Krakowie mieliśmy bardzo specyficzne głosowanie w bardzo specyficznej sytuacji. Lista kandydatów zupełnie w wyborach na prezydenta miasta nie odpowiadała temu, co dzieje się w polityce krajowej — ocenia. ocenia ekspert. Zwraca uwagę, że nawet także układ kandydatur z Krakowa do parlamentu nie byłby będzie odwzorowaniem tego, co zaszło w tamtejszej polityce samorządowej.