← Błędy sędziowskie w meczu Legia – Wisła Kraków
Interia · ciche edycje po publikacji · sport.interia.pl ↗

Huczy po szlagierze Ekstraklasy. Legia wzięła wszystko. Arbiter pod ostrzałem

1 zmiana po publikacji w ciągu 19 min: 6 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 11.10 o 23:41). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

11.10 23:30 12.10 00:25
treść i dopisania 00:00
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Po czterech latach przerwy Wisła Kraków wróciła na Łazienkowską, by powalczyć o ligowe punkty. W Co oczywiste, w starciu z Legią nie jako beniaminek nie mogła być stawiana w roli faworyta. Tym bardziej, że została pozbawiona wsparcia swoich kibiców (zamknięty w niejasnych okolicznościach sektor gości).

    ±Niespodzianki nie było. Warszawianie wygrali 2:0, zdobywając po golu w każdej połowie. połowie, otwiera się w nowym oknie. Czy jednak końcowy rezultat byłby dokładnie taki, gdyby lepszą dyspozycję dnia zaprezentował arbiter Damian Sylwestrzak?

    ±Boss krakowskiego klubu zwrócił też uwagę na żenujący jego zdaniem poziom komentarzu komentarza w trakcie transmisji telewizyjnej. Brak powtórek. I głębszej analizy spornych sytuacji.

    ±"Czyli w sumie, prawie wszystko czego się spodziewaliśmy jadąc do Warszawy. Oprócz tego nie byliśmy sobą w dzisiejszym spotkaniu. W piłce nożnej decydują szczegóły, które albo dodają wiatru w żagle drużyny lub podcinają skrzydła" - zakończył, zakończył Królewski, kierując podziękowania do kibiców, którzy mimo zamkniętego sektora gości na Legii pojawili się w stolicy.

    ±Po ok. 20 minutach Królewski zamieścił na platformie X kolejny post.

    ±"W Lidze+ Extra potwierdzono: pierwsza bramka nie powinna zostać uznana dla LW - z dwóch powodów, a Wiśle Kraków dodatkowo należał się rzut karny. Tak się wypacza mecze, drodzy Państwo - i to wszystko w 24 minuty. Pan sędzia powinien odpocząć, koledzy na VAR-ze też. Najlepiej od zawodu na dłużej" - skwitował prezes sternik "Białej Gwiazdy".