← Apel Karola Rajewskiego do Michała Kołodziejczaka
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

"Przestań przynosić wstyd". Dawny sojusznik apeluje do Kołodziejczaka

1 zmiana po publikacji w ciągu 10 min: 6 akapitów zmienionych, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 12.10 o 06:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

12.10 06:35 12.10 07:00
treść i dopisania 07:00
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 12.10
    6 akapitów zmienionych · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±W minioną niedzielę polityk – w asyście detektywa Krzysztofa Rutkowskiego – złożył w łódzkiej delegaturze ABW zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na swoją szkodę. Do sprawy odniósł się m.in. na łamach "Faktu" człowiek, który doskonale pamięta początki działalności lidera Agrounii.

    ±Rajewski przyznaje, że relacje kobiet opublikowane przez Kanał Zero wywarły na nim duże wrażenie. mocno go poruszyły. Podkreśla, że choć to właściwe instytucje muszą wyjaśnić sprawę, nie wolno lekceważyć słów ofiar.

    ±W rozmowie z "Faktem" Rajewski przywołał przywołuje wydarzenie z czasów, gdy zarządzał gminą Błaszki. W urzędzie doszło wówczas do spięcia między Kołodziejczakiem a jedną z pracownic sekretariatu.

    ±– Kiedy byłem burmistrzem Błaszek, doszło do incydentu z udziałem Michała Kołodziejczaka i jednej z pracownic sekretariatu. Sprawę potraktowałem bardzo poważnie i natychmiast zareagowałem – wspomina.

    ±Kołodziejczak opuścił wówczas urząd, po czym wrócił z bukietem róż i przeprosił kobietę, a ta przyjęła przeprosiny i nie zgłaszała sprawy dalej. Rajewski zastrzega jednak, że nie zamierza wchodzić w szczegóły: szczegóły. – Chodzi o kobietę, która ma prawo do prywatności i spokoju. Nie chcę, żeby po tylu latach musiała wracać do tej sytuacji tylko dlatego, że dziś o Michale Kołodziejczaku jest głośno w mediach – odpowiada.

    ±Były samorządowiec krytycznie ocenia także formę obrony, jaką przyjął Kołodziejczak, w tym pojawienie się przed delegaturą ABW u boku Krzysztofa Rutkowskiego.

    +Do sprawy odniósł się m.in. na łamach "Faktu" człowiek, który doskonale pamięta początki działalności lidera Agrounii.