±"Frankfurter Allgemeine Zeitung" napisał, napisała, że Trump stał się "najlepszym pomocnikiem Putina". Komentator Nikolas Busse ocenił, że amerykański prezydent nigdy nie traktował wojny w Ukrainie jako sprawy o znaczeniu strategicznym. Jego zdaniem przeszkodą w kontaktach z Rosją są zarówno Ukraina, jak i Zełenski.
±Berliński dziennik "Der Tagesspiegel" określił Trumpa mianem "człowieka Moskwy". Maxi Beigang napisał, że prezydent USA najpierw uwolnił Putina od amerykańskich sankcji gospodarczych, a następnie zażądał ustąpienia Zełenskiego. Według komentatora taka postawa wzmacnia presję na ukraińskie władze i przedstawia ofiarę rosyjskiej agresji jako stronę odpowiedzialną za konflikt.
±Podobną ocenę przedstawiła bawarska "Süddeutsche Zeitung". Jej zdaniem Trump traktuje Zełenskiego jak "mąciciela", ponieważ ukraiński prezydent nie zgadza się na kapitulację przed Rosją. Nicolas Richter porównał sankcje do klimatyzatora, który można dowolnie regulować zależnie od nastroju.
±Berliński "Die Welt" ocenił, że Putin odniósł podwójne zwycięstwo. Rosja ma otrzymać dodatkowe wpływy do kasy wojennej, a jednocześnie zyskać na osłabieniu sankcji i stanowiska negocjacyjnego Ukrainy. Dziennik podkreślił, że Kreml nie musiał przy tym zgadzać się na żadne kompromisy.
±Dziennik ekonomiczny "Handelsblatt" określił porozumienie Trumpa z Putinem jako "zdradę Ukrainy i Europy". Jens Münchrath napisał, że dążąc do obniżenia cen paliwa w USA, prezydent nie zawahał się zawrzeć umowy z Putinem. Według komentatora decyzja podważa zarówno europejskie, jak i amerykańskie sankcje oraz osłabia pozycję zachodnich sojuszników.