Biegli prześwietlili system Pegasus. Niepokojące wnioski, "bez wiedzy i zgody" "To nie skandal, to zbrodnia". Ujawniono nowe informacje o systemie Pegasus
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Nagłówek
-
08:40–10:00 · dopisanie · 4 akapity, 245 słów rozwiń
- Treść
+Informacje ujawnione przez służby skomentował premier Donald Tusk w nagraniu opublikowanym na platformie X. System Pegasus określił on jako "totalne narzędzie cybernetycznej inwigilacji, wyprodukowane przez izraelską firmę, co do której współpracy ze służbami izraelskimi nikt nie ma wątpliwości".
+- Zapłaciliśmy za to ponad 60 mln złotych, z tego 25 mln z Funduszu Sprawiedliwości. Te pieniądze miały iść na ofiary przestępstw, a wydali to na to totalne oprzyrządowanie cybernetycznej inwigilacji. Podpisali umowę, w której zapłacili Izraelowi, firmie z Izraela ponad 30 mln złotych za to narzędzie inwigilacji, śledzenia, podsłuchiwania, podglądania, nad którym de facto nie mieli kontroli, bo kontrola pozostawała w rękach Izraela i firmy izraelskiej - powiedział szef rządu.
+Tusk stwierdził, że system Pegasus stosowany był do śledzenia "polskich obywateli, liderów opozycji, niezależnych prokuratorów", a zdobywane dane trafiały do Izraela. - Co ciekawsze, z tej umowy jednoznacznie wynikało, że Polska nie może tego narzędzia inwigilacji stosować wobec numerów telefonicznych z Rosji, Białorusi, Korei Północnej, czy państw, gdzie występuje duże zagrożenie terrorystyczne. Oni chętnie używali tego narzędzia wobec polskich obywateli, polskich opozycjonistów, a także obywateli państw europejskich, takich jak Francja czy Niemcy - powiedział.
+Premier zaznaczył, że osoby związane ze sprawą usłyszały już zarzuty. - Wyobraźcie sobie, że ludzie odpowiedzialni za bezpieczeństwo państwa oddali w ręce obcego państwa - Izraela, dziesiątki tysięcy danych wrażliwych obywateli, nie mając nad tym żadnej kontroli. To już nie jest skandal, tak naprawdę, i chyba dla każdego to jest jasne, mówimy o zbrodni stanu i za to będą odpowiadać - podsumował.