← Finansowanie kampanii Łukasza Gibały
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

"To miejska partia polityczna". Poseł KO punktuje zaplecze Gibały

2 zmiany po publikacji w ciągu 10 min: 6 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 12.10 o 12:10). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

12.10 11:55 12.10 12:45
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±– Każda kampanię, kampania, którą robił, to była kampania, której nie dało się porównać z żadnym innym kandydatem w wymiarze finansowym, jego ogromnego zaangażowania i kapitału rodzinnego. Tak właśnie było i to też pokazuje, że referendum de facto w całości zostało sfinansowane przez niego – ocenił poseł KO.

  2. Treść

    ±Po niedzielnym zwycięstwie Łukasza Gibały w przedterminowych wyborach prezydenckich w Krakowie jednym z głównych tematów politycznych stała się kwestia budowy większości w Radzie Miasta, w której nowy włodarz nie dysponuje własnym zapleczem. W poranku WP rozmowie z Michałem Wróblewskim odniósł się do tego poseł KO Marek Sowa.

    ±Marek Sowa sceptycznie odniósł się również do zapowiedzi Gibały dotyczących głębokiej kontroli magistratu i audytowania poprzedników.

    ±Dziennikarz WP Michał Wróblewski zapytał też swojego rozmówcę o głośną tezę byłego prezydenta Jacka Majchrowskiego, który stwierdził bez ogródek, że Gibała "kupił sobie prezydenturę".

    ±Marek Sowa, przypominając, że zna nowego prezydenta od 20 lat (gdy w 2006 r. obaj zostali wybrani do małopolskiego sejmiku), przyznał, że kwestia finansowania działalności Gibały jest poważnym argumentem w dyskusji.

    ±Sowa ostro skomentował również charakter stowarzyszenia nowego prezydenta. prezydenta: – To może być zarzut. Kraków dla Mieszkańców, formalnie stowarzyszenie finansowane przez prywatną firmę, jest tak naprawdę miejską partią polityczną. Ono się niczym od partii politycznych nie różni. No, może tym, że jest w stu procentach sprywatyzowane, uzależnione od jednego człowieka czy jego rodziny i zaplecza finansowego dokładnie tej rodziny.