← Wystąpienie Donalda Tuska na Warsaw Security Forum
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Tusk o odpowiedzialności za wojnę. "Nie możemy do tego dopuścić"

3 zmiany po publikacji w ciągu 50 min: 5 akapitów zmienionych, 5 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 12.10 o 12:21). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

12.10 12:05 12.10 13:10
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 12.10
    1 akapit zmieniony · 3 akapity dopisane
    Treść

    ±Polski premier nie wskazał Trumpa wprost, ale jego słowa Słowa polskiego premiera wpisują się w narastające w Europie obawy, że administracja USA, dążąc do porozumienia z Kremlem, osłabia presję na agresora i coraz częściej przenosi ciężar odpowiedzialności za brak pokoju na Ukrainę.

    +W niedzielę we wpisie na platformie Truth Social Donald Trump ogłosił, że Rosja i Ukraina zgodziły się na natychmiastowe wstrzymanie ataków wymierzonych w infrastrukturę energetyczną. Określił to jako "energetyczne zawieszenie broni". Portal Axios podał później, że oświadczenie Trumpa o "rozejmie energetycznym" między Rosją a Ukrainą odnosiło się jedynie do zaprzestania ataków na rafinerie przez obie strony. Trump już wcześniej niejednokrotnie apelował do Zełenskiego o ws. ataków na rafinerie ropy w Rosji.

    +- Propozycja, która wzbudziła znowu nadzieję u wielu, propozycja natychmiastowego rozejmu energetycznego, o której poinformował prezydent Trump, spotkała się z natychmiastową odpowiedzią - czyją? Putina. Odpowiedzią Rosji na tę - dobrą skądinąd - propozycję był atak na infrastrukturę energetyczną w Charkowie - mówił też premier.

    +- Tak jest zawsze. Każdy, kto proponuje Putinowi i Rosji natychmiastowe przerwanie ognia, zaprzestanie bombardowań infrastruktury krytycznej, zaprzestanie bombardowań obiektów cywilnych - co Rosja robi konsekwentnie - spotyka się natychmiast z odpowiedzią pełną arogancji i brutalności. Nie możemy mieć więcej iluzji wobec intencji Rosji - dodał.

  2. Treść

    ±Pierwsza z nich to ta, że zakłamywanie rzeczywistości może być jednym z najskuteczniejszych sojuszników rosyjskiego agresora. – My, My tu - w Polsce, Europie, na Zachodzie - nie możemy sobie pozwolić na żadną iluzję, nie możemy pozwolić sobie na najmniejszą nutkę fałszu w ocenie tego, co dzieje się dziś w Ukrainie – zaznaczył szef polskiego rządu i podkreślił, że jest to konfrontacja zła z dobrem.

    ±– Nikt i nic nie zdejmie 100-procentowej odpowiedzialności Rosji za wojnę w Ukrainie. Każdy, kto próbuje tu symetrii, każdy, kto sugeruje, że to Ukraina jest odpowiedzialna za wojnę, daje niezwykle cenny prezent agresorowi, agresorowi Putinowi – oświadczył Tusk. Podkreślał, że to słychać w Moskwie, ale też – jak mówił – niestety coraz częściej w niektórych naszych stolicach.

  3. 12.10
    2 akapity zmienione · 2 akapity dopisane
    Treść

    ±Donald Tusk podczas swojego wystąpienia podkreślał, że kwestia bezpieczeństwa przestała być dla państw zachodnich abstrakcją czy problemem akademickim. Zaznaczył, że w związku z ostatnimi wydarzeniami chce nazwać po imieniu kilka oczywistych oczywistych, jego zdaniem zdaniem, prawd.

    ±– Nikt i nic nie zdejmie pełnej, 100-procentowej odpowiedzialności Rosji za wojnę w Ukrainie. Każdy, kto próbuje tu symetrii, każdy, kto sugeruje, że to Ukraina jest odpowiedzialna za wojnę, daje niezwykle cenny prezent agresorowi, Putinowi – oświadczył Tusk. Podkreślał, że to słychać w Moskwie, ale też – jak mówił – niestety coraz częściej w niektórych naszych stolicach.

    +Słowa Tuska można odczytywać jako zawoalowane odniesienie do ostatnich działań prezydenta USA Donalda Trumpa, który zdecydował się na kontrowersyjne porozumienie z Władimirem Putinem w sprawie dostaw rosyjskiego paliwa. 9 października Trump ogłosił, że po rozmowie z rosyjskim przywódcą uzgodniono dostarczenie na amerykański i światowy rynek ponad 300 tys. ton oleju napędowego, kolejnych 500 tys. ton w listopadzie oraz miliona ton w późniejszym terminie. Porozumieniu towarzyszyło złagodzenie części amerykańskich sankcji na rosyjskie surowce. Trump tłumaczył swoją decyzję koniecznością obniżenia cen paliw, jednak wywołała ona falę krytyki, również w Stanach Zjednoczonych. Przeciwnicy umowy wskazują, że otwiera ona Moskwie możliwość zwiększenia przychodów w czasie, gdy Rosja nadal prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie.

    +Polski premier nie wskazał Trumpa wprost, ale jego słowa wpisują się w narastające w Europie obawy, że administracja USA, dążąc do porozumienia z Kremlem, osłabia presję na agresora i coraz częściej przenosi ciężar odpowiedzialności za brak pokoju na Ukrainę.