±Polski premier nie wskazał Trumpa wprost, ale jego słowa Słowa polskiego premiera wpisują się w narastające w Europie obawy, że administracja USA, dążąc do porozumienia z Kremlem, osłabia presję na agresora i coraz częściej przenosi ciężar odpowiedzialności za brak pokoju na Ukrainę.
+W niedzielę we wpisie na platformie Truth Social Donald Trump ogłosił, że Rosja i Ukraina zgodziły się na natychmiastowe wstrzymanie ataków wymierzonych w infrastrukturę energetyczną. Określił to jako "energetyczne zawieszenie broni". Portal Axios podał później, że oświadczenie Trumpa o "rozejmie energetycznym" między Rosją a Ukrainą odnosiło się jedynie do zaprzestania ataków na rafinerie przez obie strony. Trump już wcześniej niejednokrotnie apelował do Zełenskiego o ws. ataków na rafinerie ropy w Rosji.
+- Propozycja, która wzbudziła znowu nadzieję u wielu, propozycja natychmiastowego rozejmu energetycznego, o której poinformował prezydent Trump, spotkała się z natychmiastową odpowiedzią - czyją? Putina. Odpowiedzią Rosji na tę - dobrą skądinąd - propozycję był atak na infrastrukturę energetyczną w Charkowie - mówił też premier.
+- Tak jest zawsze. Każdy, kto proponuje Putinowi i Rosji natychmiastowe przerwanie ognia, zaprzestanie bombardowań infrastruktury krytycznej, zaprzestanie bombardowań obiektów cywilnych - co Rosja robi konsekwentnie - spotyka się natychmiast z odpowiedzią pełną arogancji i brutalności. Nie możemy mieć więcej iluzji wobec intencji Rosji - dodał.