← Prezentacja raportu końcowego komisji ds. Pegasusa z zawiadomieniami wobec 11 osób
Polsat News · ciche edycje po publikacji · www.polsatnews.pl ↗

Komisja zaprezentowała raport o Pegasusie. "Państwo jak prywatny folwark"

4 zmiany po publikacji w ciągu 40 min: lead raz, 13 akapitów zmienionych, 4 usunięte, 5 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (5 zapisów, pierwszy 12.10 o 12:31). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

12.10 12:10 12.10 13:50
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 4 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±W poniedziałek komisja śledczej ds. inwigilacji systemem Pegasus przedstawiła raport z dwóch i pół roku prac. dotychczasowej pracy. - Jest to dokument o tym, jak władza publiczna w Polsce sięgnęła po narzędzie ingerujące w nasze prawa obywatelskie - powiedziała przewodnicząca komisji Magdalena Sroka. Posłanka PSL stwierdziła, że Pegasus został zakupiony za "pieniądze odebrane ofiarom przestępstw".

    ±Magdalena Sroka poinformowała o sporządzeniu zawiadomień o popełnieniu przestępstwa wobec 11 osób, w tym Zbigniewa Ziobry, Mariusza Kamińskiego, Macieja Wąsika, Wąsika i Michała Wosia. Kolejne zawiadomienia komisji dotyczą byłego szefa CBA i jego zastępcy, byłego szefa ABW i byłego szefa SKW.

    ±Na informacje przedstawione przez komisję śledczą złożyły się wnioski z opinii biegłych, które przedstawiła w poniedziałek Prouratura Prokuratura Krajowa. Eksperci stwierdzili, że pełną kontrolę na nad Pegausem miał producent oprogramowania, a nie CBA. polskie służby.

    ±- Ludzie odpowiedzialni za bezpieczeństwo państwa oddali w ręce obcego państwa - państwa, Izraela, dziesiątki tysięcy danych wrażliwych obywateli, nie mając nad tym żadnej kontroli. To już nie jest skandal, tak naprawdę, i chyba dla każdego to jest jasne, mówimy o zbrodni stanu i za to będą odpowiadać - powiedział premier w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

    ±- Zapłaciliśmy za to ponad 60 mln złotych, z tego 25 mln z Funduszu Sprawiedliwości. Te pieniądze miały iść na ofiary przestępstw, a wydali to na to totalne oprzyrządowanie cybernetycznej inwigilacji. Podpisali umowę, w której zapłacili Izraelowi, firmie z Izraela Izraela, ponad 30 mln złotych za to narzędzie inwigilacji, śledzenia, podsłuchiwania, podglądania, nad którym de facto nie mieli kontroli, bo kontrola pozostawała w rękach Izraela i firmy izraelskiej - stwierdził Donald Tusk.

  2. 12.10
    2 akapity zmienione · 1 akapit usunięty
    Treść

    ±Za Na zakup system rząd wydał 33,4 mln zł, z czego 25 mln zł pochodziło z Funduszu Sprawiedliwości. Co najmniej jeszcze raz tyle państwo polskie zapłaciło za późniejszą eksploatacje Pegasusa - podała przewodnicząca komisji.

    ±"Producent systemu Pegasus miał techniczną możliwość dostępu do materiałów z kontroli operacyjnych. (...) producent Producent uzyskiwał pełen dostęp do systemu, w tym możliwość dokonywania zmian w jego oprogramowaniu i konfiguracji. Opinie biegłych nie przesądzają, czy producent faktycznie uzyskał dostęp do materiałów pochodzących z konkretnych kontroli operacyjnych" - podała prokuratura.

    −Dotąd w sprawie Pegasusa prokuratura postawiła zarzuty siedmiu osobom, w tym byłym szefom Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

  3. 12.10
    lead · 6 akapitów zmienionych · 3 akapity usunięte · 2 akapity dopisane
    Lead

    - Jest to dokument o tym, jak władza publiczna w Polsce sięgnęła po narzędzie ingerujące w prawa obywatelskie - powiedziała przewodnicząca komisji śledczej ds. inwigilacji systemem Pegasus Magdalena Sroka, prezentując raport z prac komisji. Według posłanki służby wykorzystywały Pegasusa nie do walki z przestępczością, lecz do inwigilacji sędziów sędziów, prokuratorów, samorządowców, polityków opozycji.

    Treść

    ±- (Władza - red.) wprowadziła w błąd sądy, skierowała je nie przeciwko szpiegom czy terrorystom, lecz przeciwko sędziom, prokuratorom, samorządowcom, politykom, politykom opozycji w czasie komisji wyborczej (...) Komisja nie kwestionuje potrzeby wyposażenia polskich służb w najnowocześniejsze narzędzia. Komisja kwestionuje natomiast to, że państwo zostało w tej sprawie potraktowane jak prywatny folwark - stwierdziła przewodnicząca. powiedziała Magdalena Sroka.

    ±Posłowie ustalili, że decyzja o zakupie Pegasusa zapadła "na styku" Ministerstwa Sprawiedliwości pod rządami Zbigniewa Ziobry oraz pionu służb specjalnych nadzorowanych przez Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Za zakup system rząd zapłacił 33,4 mln zł, z czego 25 mln zł pochodziło z Funduszu Sprawiedliwości.

    ±Przewodnicząca Magdalena Sroka poinformowała o sporządzeniu zawiadomień o popełnieniu przestępstwa wobec 11 osób, w tym Zbigniewa Ziobry, Mariusza Kamińskiego, Macieja Wąsika, Michała Wosia. Kolejne zawiadomienia komisji dotyczą byłego szefa CBA i jego zastępcy, byłego szefa ABW i byłego szefa SKW.

    ±- Podstawowym zarzutem, który łączy niemal wszystkie te zawiadomienia jest przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków - powiedziała Sroka. Sroka, dodając, że w niektórych przypadkach zarzuty objęły m.in. "umożliwienie ujawnienia informacji niejawnych podmiotom zagranicznym"

    ±- Komisja ustaliła rzecz, którą poprzednia władza przez lata ukrywała. Państwo polskie nigdy nie miało pełnej kontroli nad systemem. Pegasus nie działał lokalnie w serwerowni CBA. Działał przez sieć anonimizującą producenta oprogramowania rozmieszczoną w różnych miejscach świata, przez którą przechodziły dane pobierane z telefonów polskich obywateli - oznajmiła posłanka.

    ±Biegli stwierdzili ponadto, stwierdzili, że dane przesyłane za pośrednictwem Pegasusa systemu opuszczały terytorium Polski. Specjaliści zidentyfikowali zagraniczne adresy, które były elementem komunikacji. Najważniejsze jednak, komunikacji i potwierdzili, że dane zbierane przez systemu system w toku inwigilacji także mogły trafiać do Izraela.

    −- Komisja nie kwestionuje potrzeby wyposażenia polskich służb w najnowocześniejsze narzędzia. Komisja kwestionuje natomiast to, że państwo zostało w tej sprawie potraktowane jak prywatny folwark - powiedziała Magdalena Sroka.

    −- W niektórych zawiadomieniach chodzi jednak o znacznie więcej. O umożliwienie ujawnienia informacji niejawnych podmiotom zagranicznym, o wyrządzenie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, o pomocnictwo w pozyskaniu narzędzia do popełniania przestępstw komputerowych - powiedziała przewodnicząca.

    −W poniedziałek Prokuratura Krajowa opublikowała wnioski z opinii biegłych dotyczące inwigilacji z użyciem oprogramowania Pegasus. Według ekspertów Centralne Biuro Antykorupcyjne nie mało pełnej kontroli nad systemem, miał ją za to producent oprogramowania, przedsiębiorstwo z Izraela.

    +Za zakup system rząd wydał 33,4 mln zł, z czego 25 mln zł pochodziło z Funduszu Sprawiedliwości. Co najmniej jeszcze raz tyle państwo polskie zapłaciło za późniejszą eksploatacje Pegasusa - podała przewodnicząca komisji.

    +Na informacje przedstawione przez komisję śledczą złożyły się wnioski z opinii biegłych, które przedstawiła w poniedziałek Prouratura Krajowa. Eksperci stwierdzili, że pełną kontrolę na Pegausem miał producent oprogramowania, a nie CBA.

  4. 12:31–12:40 · dopisanie · 3 akapity, 127 słów rozwiń
    1. Treść

      +Posłowie ustalili, że decyzja o zakupie Pegasusa zapadła "na styku" Ministerstwa Sprawiedliwości pod rządami Zbigniewa Ziobry oraz pionu służb specjalnych nadzorowanych przez Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Za zakup system rząd zapłacił 33,4 mln zł, z czego 25 mln zł pochodziło z Funduszu Sprawiedliwości.

      +- Komisja ustaliła rzecz, którą poprzednia władza przez lata ukrywała. Państwo polskie nigdy nie miało pełnej kontroli nad systemem. Pegasus nie działał lokalnie w serwerowni CBA. Działał przez sieć anonimizującą producenta oprogramowania rozmieszczoną w różnych miejscach świata, przez którą przechodziły pobierane z telefonów polskich obywateli - oznajmiła posłanka.

      +- Producent oprogramowania, izraelska firma NSO Group, miała pełen dostęp do danych pozyskiwanych przy realizacji kontroli operacyjnej (...) Dane polskich sędziów, prokuratorów, adwokatów, samorządowców, polityków, polityków opozycji były w rękach zagranicznej firmy - przekazała przewodnicząca.