← Wizyta Michała Kołodziejczaka w ABW
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Zawiadomienie na kobietę, która oskarżyła Kołodziejczaka. Złożył je "współpracownik Rutkowskiego"

1 zmiana po publikacji w ciągu 10 min: 5 akapitów zmienionych, 1 usunięty, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 12.10 o 13:01). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

12.10 12:45 12.10 13:10
treść i dopisania 13:10
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 12.10
    5 akapitów zmienionych · 1 akapit usunięty · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Krzysztof Rutkowski, który Rutkowski zaangażował się w obronę Michała Kołodziejczaka przed oskarżeniami byłych współpracownic Kołodziejczaka, którego dwie byłe współpracownice oskarżyły m.in. o mobbing agresję, przemoc i niewłaściwe zachowanie, poinformował w groźby. W niedzielę o nowym wątku w sprawie. Podczas wystąpienia detektyw i poseł wystąpili razem przed siedzibą Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Łodzi detektyw i były wiceminister kwestionowali Łodzi, gdzie podważali wiarygodność kobiet, które publicznie opowiedziały o swoich zarzutach wobec polityka. zarzutach.

    ±Następnie Rutkowski przekazał, przekazał też, że do policji w Jaworze (woj. dolnośląskie) miało trafić trafiło zawiadomienie dotyczące jednej z kobiet. Według jego relacji detektywa chodzi o materiały publikowane jej publikacje w internecie, które – jak twierdzi – miały mieć charakter patostreamingu.

    ±Serwis Portal nie wyjaśnia jednak, jaki związek mają te materiały z oskarżeniami wobec Michała Kołodziejczaka ani dlaczego zawiadomienie dotyczy jednej jego redakcja zajęła się akurat jedną z kobiet, które wystąpiły przeciwko byłemu wiceministrowi. Redakcja zastrzegła, posłowi. Zapowiada jedynie, że "o o dalszych czynnościach zamierza informować po krokach poinformuje "po uzyskaniu oficjalnych informacji od organów prowadzących postępowanie".

    ±Serwis Nasza Wielkopolska słynie z tego, co kilka dni publikuje materiały eksponujące deklarowane sukcesy detektywa. Jeden z niedawnych artykułów, tekstów, zatytułowany "Żurek prosi o pomoc", dotyczył Marcina Romanowskiego, byłego posła Suwerennej Polski, który uciekł za granicę. Tytuł sugerował, że minister sprawiedliwości zwrócił się do Rutkowskiego o pomoc w jego ujęciu. W rzeczywistości Waldemar Żurek nie prosił o pomoc, ale w ironicznym tonie odniósł się do deklaracji nic nie prosił. Ironicznie skomentował jedynie zapewnienia detektywa, że wie, iż poszukiwany polityk jest gdzie na Słowacji. Słowacji ukrywa się poszukiwany polityk.

    ±– Jeśli detektyw Rutkowski mówi, że wie, gdzie, to niech wykaże się swoim obywatelskim poczuciem obowiązku (...), niech nam pokaże albo go przywiezie – powiedział kpił minister.

    −Podsumujmy, że w ten sposób obok zarzutów kobiet wobec Kołodziejczaka pojawił się nowy wątek, który może postawić jedną z nich w niekorzystnym świetle. Zawiadomienie nie przesądza jednak o jej odpowiedzialności. Nie wiadomo również, czy i w jakim zakresie zgłoszenie ma związek z działaniami podejmowanymi przez Rutkowskiego w obronie byłego wiceministra.

    +Zawiadomienie wobec jednej z oskarżycielek pojawiło się dwa dni po publikacji ich relacji i w dniu, w którym Rutkowski z Kołodziejczakiem publicznie podważali wiarygodność kobiet. Samo zgłoszenie nie przesądza jednak o jej odpowiedzialności. Nie wiadomo też, czy i jaki ma związek z zarzutami wobec posła.