±Szerokim echem niosą się weekendowe decyzje sędziowskie w meczach 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W mediach oraz wśród dyskusji ekspertów nie brakowało wyliczania błędów arbitrów, a szczególnie dużo czasu poświęcono starciu Legii Warszawa z Wisłą Kraków, gdzie powodów do rozmów było szczególnie dużo. Na antenie Kanału Sportowego głos zabrał Marcin Szulc, czyli przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN. I ten powiedział wprost, że nie była to najgorsza kolejka w wykonaniu arbitrów. arbitrów, a także odniósł się do wydarzeń z meczu Legia Warszawa - Wisła Kraków.
+Podczas rozmowy wiele mówiło się o spotkaniu Legii z Wisłą oraz pierwszego trafienia dla "Wojskowych". Gol padł po rzucie z autu i zamieszaniu w polu karnym, lecz rzecz w tym, że wspomniany aut powinna otrzymać drużyna z Krakowa. Zdaniem Marcina Szulca nie do końca jest tak, że ten błąd spowodował utrate gola.
+- Tutaj sytuacja jest taka, że VAR absolutnie nie może wkraczać i żadne ciche wskazówki są po prostu niemożliwe. Można powiedzieć, że gdyby nie fakt, że ten wrzut powinien być przyznany Wiśle, to bramka by nie padła i w tym sensie pewnie ma pan rację. Natomiast jeszcze jest kwestia tego, kto jak zachował się w polu karnym. To nie jest jakaś kontra, szybkie wznowienie gry. To jest stały fragment gry, okej, pod polem karnym. Pośrednio tak. Gdyby nie niewłaściwa decyzja o kierunku wrzutu, to nie mielibyśmy tej sytuacji, więc w tym sensie, jeżeli pan pyta, to rzeczywiście ta bramka może by nie padła - tłumaczył.