+Gen. Nowak podkreślił ponadto, że obecnie Polska używa „drogiego sprzętu” do zestrzeliwania "tanich dronów", ponieważ w tym momencie nie ma innego wyjścia.
+Musimy mieć, zbudować cały wachlarz możliwości, począwszy od tanich systemów antydronowych, kończąc na platformach bardzo drogich, z wyższej półki, będących w stanie operować w "środowisku antydostępowym” - podkreślił.
+Zdaniem Dowódcy Operacyjnego, przemysł zbrojeniowy obecnie przewiduje zbyt długie okresy realizacji kontraktów na sprzęt. Zaznaczył, że „nie chodzi tylko o czas realizacji, ale także o opóźnienia zawartych umów”.
+Nie żyjemy w świecie pokoju - jesteśmy w fazie przejściowej, w której jesteśmy poniżej, na poziomie, a także powyżej poziomu zastosowania art. 5 Traktatu NATO, czyli w "zamglonym obszarze". Biznes musi dostosować się i być bardziej responsywnym na nasze potrzeby - podkreślił gen. Nowak.
+Dodał, że obowiązujące w czasie pokoju procedury wojskowe dotyczące nabywania sprzętu "szkodzą nam". Musimy przyspieszyć i zdecydowanie uprościć procedury dotyczące zakupu, certyfikowania i gotowości bojowej systemów bojowych - muszą one być sprawdzone, ale też efektywne - powiedział.
+Systemy Patriot odgrywają kluczową rolę w powstającym polskim systemie obrony powietrznej w ramach programu Wisła. Wojsko Polskie ma otrzymać 8 baterii tego systemu, czyli łącznie 64 wyrzutnie, z czego pierwsze dwie baterie osiągnęły pełną gotowość operacyjną w grudniu ub. roku. Program Wisła stanowi równocześnie jeden z najdroższych projektów w nowoczesnej historii modernizacji polskiego wojska.
+Podpisany przez MON w 2018 r. kontrakt na dostawę pierwszych dwóch baterii systemów Patriot opiewał na 4,75 mld dolarów. Druga faza programu zakłada pozyskanie kolejnych 6 baterii - 48 wyrzutni. Podpisany przez poprzedniego szefa MON Mariusza Błaszczaka (PiS) kontrakt obejmował poza samymi wyrzutniami, 12 radarów GhostEye oraz pociski PAC-3 MSE, a cena umowy wynosiła 9,3 mld dolarów.
+Obecnie najbardziej zaawansowane pociski do Patriotów - PAC-3 MSE - produkowane są przez amerykański koncern Lockheed Martin w liczbie kilkuset rocznie; firma zadeklarowała zwiększenie zdolności produkcyjnych do ok. 2000 w 2030 roku. To właśnie zapasy tych pocisków są dla wielu państw kluczowe do skutecznej obrony przed różnego typu zagrożeniami z powietrza.