← Zatrzymanie podejrzanych o podpalenie stacji Starlink
Interia · ciche edycje po publikacji · wydarzenia.interia.pl ↗

Podpalenie stacji Starlink w Polsce. Akcja służb w Niemczech, jest przełom

3 zmiany po publikacji w ciągu 1 h 39 min: lead raz, 11 akapitów zmienionych, 12 usuniętych, 3 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 12.10 o 19:11). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

12.10 18:40 12.10 21:00
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 12.10
    lead · 1 akapit zmieniony
    Lead

    Dwóch Turków obywateli Turcji zatrzymano w Niemczech w sprawie podpalenia stacji Starlink na Mazowszu. Siemoniak wskazuje na rosyjskie służby.

    Treść

    ±Po przekazaniu podejrzanych Turków stronie polskiej mają zostać im przedstawione zarzuty związane z działalnością na rzecz obcego wywiadu. Siemoniak wskazał na art. 130 Kodeksu karnego. - Liczymy na to (...), że bardzo szybko znajdą się w naszych rękach, w polskich aresztach, i będą osądzeni przez polski sąd - powiedział.

  2. 12.10
    8 akapitów zmienionych · 9 akapitów usuniętych · 2 akapity dopisane
    Treść

    ±W sprawie podpalaczy stacji Starlink policjanci współpracowali z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz prokuraturą. Do pojawienia się ognia na stacji Starlink doszło 23 września.

    ±Jak zaznaczył Siemoniak, w przeszłości w podobne działania mieli być zaangażowani obywatele Ukrainy, Kolumbii i innych państw. - Niech to osiągnięcie naszych służb stanowi bardzo mocne ostrzeżenie dla wszystkich tych, którzy myślą o tym, żeby dać sobie zlecić taki akt dywersji czy akt sabotażu - powiedział minister. przestrzegł.

    ±Do W sieci do zatrzymania podejrzanych odniósł się również premier Donald Tusk. We wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych określił podpalenie Podpalenie stacji Starlink określił jako kolejny akt wojny hybrydowej. "Sprawcy sabotażu odpowiedzą przed polskim wymiarem sprawiedliwości" - zapewnił premier we wpisie na platformie X.

    ±Po przekazaniu podejrzanych Turków stronie polskiej mają zostać im przedstawione zarzuty związane z działalnością na rzecz obcego wywiadu. Siemoniak wskazał na art. 130 Kodeksu karnego. - Liczymy na to (...), że bardzo szybko znajdą się w naszych rękach, w polskich aresztach, i będą osądzeni przez polski sąd - powiedział.

    ±Minister podkreślił, Koordynator służb podnosił, że ustalenie podejrzanych wymagało żmudnej pracy polskiej policji i ABW, w tym szczegółowego odtworzenia okoliczności zdarzenia. Podziękował również prokuratorowi krajowemu Dariuszowi Kornelukowi za zaangażowanie w przygotowanie dokumentacji niezbędnej do przeprowadzenia zatrzymań.

    ±Siemoniak nawiązał także do wcześniejszych, wrogich działań na terytorium Polski. Przypomniał sprawę dywersji na torach kolejowych pod Garwolinem. Jak przekazał, sprawcy zostali ustaleni, choć udało im się opuścić Polskę. - Będą ścigani aż do skutku przez nasze władze na całym świecie - obiecał.

    ±Siemoniak wskazał ponadto na sprawę zabójstwa rosyjskiego opozycjonisty. Według jego relacji podejrzany, Przypomniał, że podejrzany - związany ze środowiskiem przestępczym, przestępczym - został odnaleziony i przebywa w areszcie.

    ±Służby brały pod uwagę możliwość celowego podpalenia. Jak informował minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, operatorem stacji jest państwowa spółka Exatel. Instalacja zapewnia łączność internetową w Europie Środkowej i Wschodniej, w tym w Ukrainie.

    −Do podpalenia naziemnej stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink doszło 23 września w Woli Korbowskiej na Mazowszu. Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak przedstawił podczas poniedziałkowej konferencji stanowisko polskich władz dotyczące organizatorów ataku.

    −- Nie mamy żadnych wątpliwości, że za tym aktem dywersji stoją rosyjskie służby - oświadczył Siemoniak.

    −Minister zwrócił uwagę, że rosyjskie służby coraz częściej wykorzystują do przeprowadzania operacji dywersyjnych osoby związane ze środowiskiem przestępczym. Jak zaznaczył, w przeszłości w podobne działania mieli być zaangażowani obywatele Ukrainy, Kolumbii i innych państw.

    −- Liczymy na to z panem ministrem, z panem komendantem, że bardzo szybko znajdą się w naszych rękach, w polskich aresztach, i będą osądzeni przez polski sąd - powiedział.

    −Podziękował również prokuratorowi krajowemu Dariuszowi Kornelukowi za zaangażowanie w przygotowanie dokumentacji niezbędnej do przeprowadzenia zatrzymań.

    −Siemoniak nawiązał także do wcześniejszych działań dywersyjnych na terytorium Polski.

    −- Będą ścigani aż do skutku przez nasze władze na całym świecie - zapowiedział minister.

    −Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło 23 września wieczorem w Woli Krobowskiej w województwwie mazowieckim. Służby zaalarmował właściciel posesji, na której znajdowały się elementy infrastruktury Starlink. Zgłoszenie wpłynęło o godz. 21.07, a na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej.

    −Strażacy ugasili pożar obudowy skrzynki zasilającej. Uszkodzony został również agregat prądotwórczy. Już wtedy służby brały pod uwagę możliwość celowego podpalenia.

    +Podczas wspomnianej konferencji minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak podkreślił, iż "nie mamy żadnych wątpliwości, że za tym aktem dywersji stoją rosyjskie służby". Zwrócił uwagę, że służby Kremla coraz częściej wykorzystują do przeprowadzania operacji dywersyjnych osoby związane ze środowiskiem przestępczym.

    +O pożarze infrastruktury Starlink zaalarmował właściciel posesji, gdzie ta się znajdowała. Na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej. Mundurowi ugasili pożar obudowy skrzynki zasilającej, uszkodzony został również agregat prądotwórczy.

  3. 12.10
    2 akapity zmienione · 3 akapity usunięte · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Minister Marcin Kierwiński przekazał w poniedziałek podczas na poniedziałkowej konferencji prasowej, że zatrzymania przeprowadzono na terytorium Niemiec. Operację zrealizował niemiecki tamtejszy Federalny Urząd Kryminalny. Chodzi o dwóch obywateli Turcji podejrzewanych o podpalenie stacji Starlink w mazowieckiej Woli Korbowskiej.

    ±Jak wskazał szef MSWiA, ujęci cudzoziemcy usłyszą zarzuty związane z sabotażem i dywersją na rzecz zagranicznego wywiadu. Komunikat w sprawie opublikowała też policja. "Mężczyźni oczekują na przekazanie stronie polskiej, w ramach procedury wynikającej z Europejskiego Nakazu Aresztowania" - przekazano czytamy w komunikacie.

    −Polska policja potwierdziła zatrzymanie dwóch obywateli Turcji i poinformowała o dalszych krokach w sprawie.

    −Do zatrzymania doszło dzięki materiałom zgromadzonym przez polską policję we współpracy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego i prokuraturą.

    −Jak poinformował szef MSWiA, dwaj obywatele Turcji są podejrzewani o dokonanie podpalenia stacji Starlink w Woli Korbowskiej. Według ministra mają usłyszeć zarzuty związane z sabotażem i dywersją na rzecz obcego wywiadu.

    +W sprawie podpalaczy stacji Starlink policjanci współpracowali z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz prokuraturą.